Dygant była gwiazdą "Na dobre i na złe". Po 15 latach zdradziła powód odejścia. "Bałam się"

Na początku kariery Agnieszka Dygant grała w wielu popularnych serialach w tym m.in. w "Na dobre i na złe". W najnowszym wywiadzie wyjawiła, dlaczego po 8 latach zrezygnowała z roli Marioli oraz opowiedziała o nowych wyzwaniach zawodowych.
Agnieszka Dygant w serialu 'Na dobre i na złe', materiały prasowe TVP / nadobre.vod.tvp.pl
Agnieszka Dygant w serialu 'Na dobre i na złe', materiały prasowe TVP / nadobre.vod.tvp.pl

Zanim Agnieszka Dygant ukończyła łódzką szkołę filmową, zdążyła zadebiutować na małym i dużym ekranie. Pierwszą kinową rolę zagrała w dramacie "Farba" w reżyserii Michała Rosy z 1998 roku, zaś w telewizji pojawiła się po raz pierwszy jako jedna z tytułowych bohaterek komediowego miniserialu "Gosia i Małgosia" Jerzego Gruzy. W kolejnych latach wystąpiła w wielu różnych hitowych produkcjach, takich jak, chociażby "Niania", "Prawo Agaty", "Fala zbrodni", "Kobiety mafii", "Pitbull. Nowe porządki" czy serii "Listy do M.", które przyniosły jej największą popularność i uznanie widzów.

Zobacz wideo Agnieszka Dygant boi się igieł u kosmetyczki. "Wyglądam po nich jak po spotkaniu z tirem". Odnosi się do słów Mai Sablewskiej o diecie zmieniającej rysy twarzy

Kogo grała Dygant w "Na dobre i na złe"? Po 15 latach wyjawiła, czemu zrezygnowała z tej roli

Z pewnością wielu pamięta, jak w latach 2001-2009 Dygant wcielała się w postać Marii Muślinek-Korzyckiej, zwanej przez wszystkich Mariolą, w serialu "Na dobre i na złe". Choć jej bohaterka była uwielbiana przez widzów, to niespodziewanie jej wątek został zakończony. Okazuje się, że aktorka podjęła tę decyzję samodzielnie, bo obawiała się, że trafi do szufladki i tym samym przekreśli swoją szansę na ambitne role. – Mimo że nie byłam wtedy zupełnie znaną aktorką, to miałam coś takiego, że nie chcę grać długo w serialu w roli komediowej Mariolki, bo bałam się, że to do mnie przylgnie – przyznała w najnowszym wywiadzie dla serwisu cozatydzien.tvn.pl.

Jak już wiadomo, tak się nie stało, bo przez wszystkie te lata wykreowała wiele rozmaitych i zróżnicowanych postaci zarówno wizualnie, jak i pod względem charakteru. Sama przyznaje otwarcie, że próbując swoich sił w często skrajnych odsłonach zrozumiała, że najbardziej spełnia się w rolach komediowych, lecz charakternych i ma nadzieję, że to właśnie takich będzie mieć najwięcej w swoim artystycznym dorobku.

W kontynuacji serialu "Odwilż" Dygant zagra matkę. Jakie role jeszcze chciałaby mieć na swoim koncie?

Już niebawem Dygant będzie mieć okazję wykreować postać, jakiej jeszcze wcześniej nie grała. W kolejnej odsłonie serialu "Odwilż" Xawerego Żuławskiego wystąpi bowiem w roli matki. W rozmowie z portalem przyznała, że reżyserzy przez długi czas nie chcieli, by wcielała się w dojrzałe kobiety, choć tak naprawdę sama łaknęła takiego wyzwania. – Ja czekam wręcz na takie role – oznajmiła ze szczerością, dodając, że niezwykle ją to ekscytuje. – To jest taki worek z zupełnie czymś nowym – mówiła.

Jednocześnie podkreśliła, że mimo wieku, aktorka w marcu 2024 roku obchodziła 51. urodziny, wciąż kreuje zwykle bohaterki młodsze od siebie. Jest jednak świadoma swoich możliwości i czuje się na siłach, by sprostać także bardziej wymagającym i złożonym postaciom. – Mam nadzieję, że te propozycje będą trochę ciekawsze niż jakieś takie właśnie zwykłe mamy – powiedziała, tłumacząc, że tego typu role mają ciekawe przesłanie jedynie wtedy, gdy kryje się za nimi jakaś ważna historia. – Więc czekam na takie role kobiet po pięćdziesiątce – skwitowała. Jeśli masz ochotę, to zagłosuj w naszej sondzie, która znajduje się poniżej.

Więcej o: