Ta zbrodnia wstrząsnęła Norwegią. Policjant opisał ją w książce, żeby złapać przestępcę

Jorn Lier Horst pierwszego dnia pracy trafił na zbrodnię, która zrobiła na nim potworne wrażenie. Świadomość, że kroczył po śladach nieznanego mordercy, zmusiła go do podjęcia wielu niestandardowych działań. Jednym z nich było napisanie książki.

Historia pewnego śledztwa

To było podobno jedno z najbrutalniejszych zabójstw w najnowszej historii kryminalnej Norwegii. Policję zawiadomił sąsiad zaniepokojony przeładowaną skrzynką na listy. Preben Pramm nie żył od tygodnia. Znaleźli go nagiego, związanego i okrutnie torturowanego przed śmiercią. Dom został splądrowany. Zabójca musiał czegoś szukać i wiele wskazywało na to, że nie udało mu się tego znaleźć.

Ofiara nie miała rodziny ani przyjaciół. Nie utrzymywała kontaktów z otoczeniem. Miała jednak sekret, który sprawił, że zamordowano ją w strasznie brutalny sposób.

Policjant zostaje pisarzem

Jørn Lier Horst był śledczym, który zetknął się z tą niezwykłą sprawą pierwszego dnia swojej pracy w Larvik. Wspominał: "Podążanie śladami nieznanego mordercy było szczególnym przeżyciem. Właśnie to przeżycie, chodzenie od pokoju do pokoju i baczne przyglądanie się śladom bezlitosnej walki na śmierć i życie, było początkiem mojej przygody z pisaniem".

Zamysł napisania książki pojawił się w jego głowie od razu, ale jej napisanie miało ostatecznie jeszcze jeden ważny cel. Miało odświeżyć pamięć ewentualnych świadków i nakłonić ich do kontaktu z policją. Sprawcy bowiem nigdy nie udało się schwytać. Chociaż Horst w swojej powieści podaje alternatywne rozwiązanie sprawy, to jednocześnie liczył na to, że jego książka przyczyni się do rozwikłania morderstwa.

Za kulisami zbrodni

Pierwsza powieść otwierająca cykl o Williamie Wistingu jest doskonałym połączeniem skomplikowanej sprawy, wyrafinowanego działania sprawcy i... prostoty, z jaką relacjonowane jest śledztwo. To dzięki niej otrzymujemy niezwykle wiarygodny obraz dochodzenia. Nie takiego, jakie znamy z filmów i książek. Ale takiego, jakie jest codziennością prawdziwych gliniarzy. Tu nie ma udziwnień. I trzeba przyznać - choć samo morderstwo wydaje się wyjątkowo dziwne, a sprawa niespotykana i tajemnicza, z punktu widzenia pracy śledczych należała do takich, które po prostu trzeba rozwiązać. I tu do głosu dochodzi rzemiosło dochodzeniowca, czysty fach, który pozwala dojść od nitki do kłębka.

"Kluczowy świadek" i inne książki J. L. Horsta w formie ebooków są dostępne w Publio.pl

 

Prawdziwa zbrodnia i pamięć świadków

„Kluczowy świadek” to nie powieść, w której najważniejsze jest ego bohatera. To książka pokazująca prawdziwych ludzi i kulisy policyjnego środowiska.

Horst jest dziś z kolei rozpoznawany jako jeden z najznakomitszych autorów powieści kryminalnych z Norwegii. Często porównywany z Jo Nesbo, choć głównie zapewne nie przez podobieństwo stylu, a raczej dzięki porównywalnemu sukcesowi jego książek, które czasem konkurują na szczytach list norweskich bestsellerów.

„Kluczowy świadek” to pierwsza powieść z cyklu o Williamie Wistingu. Od czasu debiutu autor wydał kilka kolejnych powieści – w Polsce ukazało się siedem. Myliłby się jednak ten, kto sądzi, że praca w policji położyła się cieniem na życiu autora. Ze zdjęć uśmiecha się do nas poczciwa twarz autora, który pisze nie tylko kryminały, ale też książki dla starszych dzieci i młodzieży.

ZOBACZ TEŻ

Miasteczko Twin Peaks wraca. Tak wyglądają dziś bohaterowie kultowego serialu