-
Nowy polski serial Netfliksa powiela zakorzeniony mit. Jest niebezpieczny
Kiedy główna bohaterka najnowszego polskiego serialu Netfliksa "Tylko jedno spojrzenie" dzwoni na policję, żeby zgłosić zaginięcie męża, słyszy, że jeśli nie upłynęły jeszcze dwie doby, funkcjonariusz nie może przyjąć zgłoszenia. Sęk w tym, że to nie jest prawda i im wcześniej zgłaszamy taką sprawę, tym lepiej. Szybka reakcja jest kluczowa i policja apeluje o natychmiastowy kontakt.
-
Harlan Coben: Czasem wystarczy, że tylko spojrzę i wiem, że ktoś jest z Polski
- Nigdy nie zdarzyło mi się, by niezależnie od tego, gdzie na świecie spotykam się z czytelnikami i podpisuję im książki, nie było przynajmniej jednej osoby z Polski z polskim tłumaczeniem. (...) Pojawiają się nawet w takich miejscach jak Brazylia, Francja, Anglia, oczywiście w USA zawsze jest ktoś z Polski. Czasem wystarczy, że tylko spojrzę i wiem, że są z Polski - mówi w wywiadzie z Gazeta.pl pisarz Harlan Coben. 5 marca na Netfliksie premierę ma najnowszy polski serial na podstawie jego książki "Tylko jedno spojrzenie".
-
Korzystanie z TVP VOD to współczesna wersja noszenia włosienicy
Jak powszechnie wiadomo, za darmo to uczciwa cena. Jednak korzystanie z bezpłatnej wersji TVP VOD miewa poważne minusy. Choć platforma dużą bibliotekę i uczciwą ofertę, to są momenty, kiedy człowiekowi się po prostu odechciewa. Cierpliwość wysoce wskazana.
-
Za darmo to uczciwa cena. Za co pokochałam TVP VOD
Aplikacja TVP VOD nie jest idealna i często pojawiają się tam błędy, to prawda. Niemniej platforma streamingowa polskiej telewizji publicznej ma srogie atuty w postaci przepastnej biblioteki i tego, że spora jej część dostępna jest za darmo. To np. "Znachor", "Ogniem i mieczem" czy np. kultowy serial "Czterdziestolatek". Takich perełek jest dużo więcej.
-
Fisz: Napisałem utwór "Ok, boomer", bo syn mnie tak nazwał
- Nie wyobrażam sobie pójścia na skróty, dlatego przy okazji pierwszej płyty "Polepione dźwięki" tak nam zależało na pseudonimach Fisz i Emade, pod którymi się ukrywaliśmy. To, co robiliśmy, często odbywało się w niewiedzy naszego ojca. Tata nawet nie wiedział, że taka płyta się ukaże - wspomina w rozmowie z Gazeta.pl Bartosz "Fisz" Waglewski.
-
Kiedy inne seriale źle się starzeją, ten zyskuje na wartości. "Nie rozumieliśmy jako dzieci"
Tylko "chodzą i gadają" albo "przestawiają fazery". Nuda. Nic się nie dzieje - to powszechna opinia o "Star Treku" wśród ludzi, którzy tego uniwersum nie znają. Nic bardziej mylnego! "Star Trek" jest inteligentny, zabawny i - uwaga - trzymający w napięciu! Już tłumaczę dlaczego.
-
Disney czeka na nowego księcia z bajki. Kto zostanie kolejnym prezesem firmy?
Stary prezes wrócił i uratował Disneya - brzmi jak piękna historia sukcesu. Tymczasem okazuje się, że jest nieco inaczej. Kreowany na zbawcę jednej z największych światowych korporacji Bob Iger nigdy tak naprawdę do końca nie odszedł - więc trudno mówić, by wrócił. A po jego akcji ratunkowej korporacja może za chwilę mieć te same problemy, co wcześniej. Od jego następcy zależy bardzo dużo.
-
Nawet w okropnych filmach jest wspaniała. Rozmawiamy z nagrodzoną Oscarem Michelle Yeoh
- Za każdym razem największym wyzwaniem jest to, żeby pokazać widzom coś nowego i odmiennego - mówi w rozmowie z Gazeta.pl nagrodzona Oscarem aktorka Michelle Yeoh. Z okazji premiery jej najnowszego filmu "Star Trek: Sekcja 31" zapytaliśmy ją m.in. o to, co jest dla niej najważniejsze, kiedy decyduje się, by przyjąć jakąś rolę.
-
20 lat temu Zdzisław Beksiński został zamordowany w swoim mieszkaniu. Znał mordercę
21 lutego 2005 roku Zdzisław Beksiński został brutalnie zamordowany we własnym domu. Zabił go 19-latek, którego rodzina pracowała dla artysty i pomagała w codziennym życiu. Chłopak ukradł z mieszkania dwa aparaty fotograficzne i kolekcję płyt CD. Ślady zacierał z nim jego 16-letni kuzyn.
-
Nie pytajcie, czy warto oglądać nowego "Reachera". Pytajcie, kiedy następne odcinki
Co by było, gdyby MacGyver był wielki jak szafa, bardziej bezlitosny i skuteczny niż Rambo i Terminator razem wzięci, a do tego był mądry, prawy, sprawiedliwy, piękny jak z obrazka i wspaniale rzucał sarkastycznymi ripostami? Pewnie to, co dostajemy w serialu "Reacher" z Alanem Ritchsonem w roli głównej.
-
Syn Schwarzeneggera zagrał w "Białym lotosie" wybornie. Mam nadzieję, że to jego postać zginie
Tak jak w przypadku dwóch pierwszych sezonów "Białego lotosu", tak i ten najnowszy zaczyna się od trupa. A my oczywiście nie wiemy, kto jest ofiarą. I choć widziałam tylko trzy z ośmiu odcinków nowej serii, mam już faworyta. Nie dlatego, że tak się składają tropy, tylko dlatego, że to wyjątkowo irytujący młody dzban. I tak się składa, że gra go wyśmienicie syn Arnolda Schwarzeneggera, Patrick.
-
Bił kobiety, obrażał Żydów, teraz "tańczy" z Trumpem. Wszystkie grzechy Mela Gibsona
Ma na koncie dwa Oscary, jako 26-latek u progu kariery odrzucił rolę Jamesa Bonda, a i tak został naczelnym twardzielem Hollywood. Nie zagrał w "Gladiatorze", bo był zajęty, a potem nakręcił najgłośniejszy od lat film o Jezusie. Przetrwał też każdy skandal, który udało mu się przez lata wywołać - a był przez dłuższą chwilę "najbardziej znienawidzonym człowiekiem Hollywood".
-
Harrison Ford jako Czerwony Hulk robi demolkę. I tak jest lepszym prezydentem od Trumpa
Nie mam wątpliwości, że wiele osób obejrzy film "Kapitan Ameryka: Nowy wspaniały świat" dla Harrisona Forda, który zagrał w nim świeżo wybranego prezydenta USA, eksgenerała Thaddeusa Rossa. I tak się składa, że ten to prezydent zostaje przemieniony w siejącego destrukcję Czerwonego Hulka. Nie mogłam w kinie oprzeć się refleksji, że nawet ta filmowa postać wydaje się mieć więcej kompetencji do rządzenia krajem niż faktyczny prezydent USA, Donald Trump.
-
Czy będą dobre? Nie wiem, ale na te filmy w 2025 roku czekam najbardziej
Mordercza małpa-zabawka, zaskakująco sprawni w zwalczaniu zbrodni emeryci, Daniel Craig z prześmiesznym akcentem jako najlepszy detektyw świata albo klonowany i mordowany bez końca Robert Pattinson - tak mniej więcej prezentuje się lista filmów, na które w 2025 roku czekam najbardziej.
-
Co musimy wiedzieć o rosyjskim i białoruskim reżimie? "Są wyrafinowanymi s**********i"
Wiosna 2021 roku. Polski wywiad zauważa, że przy białoruskiej granicy zbiera się niepokojąco dużo wojska, a polska konsul w Mińsku umiera w podejrzanych okolicznościach. Atmosfera robi się gęsta, a do tego wiadomo, że w ambasadzie działa kret. Mniej więcej tak zaczyna się "Przesmyk" - nowy polski serial platformy Max o szpiegach.
-
Rafała wychował ksiądz, a Hubert trafił na stos. Japończycy zrobili serial o Polsce
Rafał, ksiądz Potocki, inkwizytor Nowak, mistrz pojedynków Oczy, książę Piast czy utalentowana Jolanta - to imiona tylko kilku postaci z nowej japońskiej produkcji anime, którą można obejrzeć od niedawna na Netfliksie. Akcja rozgrywa się w XV-wiecznej Polsce dla niepoznaki nazwanej tutaj Królestwem P, co potwierdzają nie tylko swojsko dla nas brzmiące imiona, ale i polskie nazwy np. na grzbietach książek.
-
W "Squid Game" trup ściele się gęsto. "Bawiliśmy się świetnie"
Powiedzieć, że "Squid Game" to globalny fenomen, to nic nie powiedzieć. Serial na pewno jest najpopularniejszym i najczęściej oglądanym tytułem Netfliksa, można się zacząć też zastanawiać, czy koreańska produkcja nie jest obecnie najsławniejszym serialem świata. A my mieliśmy okazję porozmawiać z grającym w drugim sezonie aktorem Lee Seo-hwanem.
-
Ma 30 lat i przeszedł do historii. Jego skromny film wygrał z gigantami
W filmie nie pada ani jedno słowo. Kosztował ułamek tego, co Disney i Pixar wydają na swoje produkcje. A jednak zdobył już Oscara i Złoty Glob dla najlepszej animacji. Kim jest twórca "Flow"? Porozmawialiśmy z nim.
-
Lubaszenko gra prawie od dziecka. Żałuje, że lepiej nie pokierował karierą w młodości
Olaf Lubaszenko na ekranie debiutował w wieku 14 lat i od razu zagrał tytułową rolę w serialu "Życie Kamila Kuranta". Aktorstwo i miłość do piłki nożnej udało mu się połączyć, gdy wystąpił w 1988 roku "Piłkarskim pokerze" Janusza Zaorskiego. Jako 20-latek zagrał też w "Krótkim filmie o miłości" Krzysztofa Kieślowskiego i został za to nagrodzony genewskim festiwalu "Gwiazdy Jutra". Mimo imponujących początków aktor nie ukrywa, że żałuje tego, że nie pokierował na tych wczesnych etapach swoją karierą lepiej. Zapytaliśmy dlaczego.
-
Gdy Jim Carrey debiutował, widzowie go wybuczeli. Gdyby nie aktorstwo, pracowałby w hucie stali
Zanim został pierwszym hollywoodzkim aktorem komediowym, który dostał 20 mln dolarów za rolę, Jim Carrey naprawdę nie miał łatwego życia. Był bezdomny i mieszkał z bratem w namiocie w parku. Jako nastolatek po lekcjach był woźnym na nocnej zmianie. W szesnaste urodziny musiał rzucić szkołę. W jednym z wywiadów aktor przyznał, że gdyby w show biznesie mu się nie powiodło, to prawdopodobnie pracowałby teraz "w hucie stali Dofasco".