-
Ten serial nie miał szans przejść bez fali narzekania. Polacy mają ciężkie poczucie humoru
Przeglądam różne recenzje "Gąski" i chwilami czuję się aż winna, że się przy niej dobrze bawiłam. Kogo mam przeprosić? Tak, wierzę w potencjał tego projektu i w to, że wraz z kolejnymi sezonami ma szansę się ładnie rozwinąć. Tym bardziej, że ledwie poznaliśmy jego zarysy.
-
Tomasz Kot opowiedział nam dowcip. To suchar pierwszej klasy
Minęło dużo czasu od kiedy po raz ostatni widzieliśmy na planie serialu komediowego Tomasza Kota. Z okazji jego występu w najnowszej "Gąsce" poprosiliśmy więc aktora, żeby opowiedział nam ulubiony żart. On i jego kolega z planu Mariusz Urbaniec zdecydowali się na dowcipy z kategorii "sucharki". Trzeba podkreślić, że już po nagraniu operatorzy mówili sobie, że te były tak złe, że aż "za***iste".
-
Nikodem Rozbicki: Jesteśmy tacy "hurra, strzelajmy i niech się błyska!"
My jeszcze jesteśmy tacy trochę: "hurra, strzelajmy i niech się błyska!". No taki ciężki temat, nie do zmiany ot tak, ale myślę, że małymi kroczkami możemy wszyscy razem zmierzać w dobrym kierunku - mówi w rozmowie z Gazeta.pl aktor Nikodem Rozbicki, który wsparł akcję "Strzel kasą na zwierzaki". Spot rodem z dzikiego zachodu z udziałem aktora jest już dostępny w sieci.
-
Zbigniew Hołdys: mówię o sobie, że jestem psem. I to bez ironii
Ja czasami jak sprzyja okazja, mówię, że jestem psem. I nie ma w tym zbyt dużej ironii - mówi Gazeta.pl muzyk, legenda polskiej sceny rockowej, Zbigniew Hołdys. O tym, jak w Polsce traktujemy psy, co mówi wiejski weterynarz i jak się dogadać jak człowiek z psem, rozmawiamy przy okazji startu akcji "Strzel kasą na zwierzaki".
-
Szatan zamiast Mikołaja w świątecznym filmie. Tylko jeden aktor mógł to zagrać
Świąteczna komedia z szatanem zamiast świętego Mikołaja? Dla twórców kultowego filmu "Głupi i głupszy" ta koncepcja okazała się idealną sposobnością, by zrobić podszyte pozornie horrorowym płaszczykiem kino rodzinne. Do roli szatana właśnie dlatego wybrali uwielbianego przez widzów Jacka Blacka, który nawet jako demon prosto z piekła potrafi wzbudzić w ludziach sympatię.
-
"Rzymianie jak najbardziej nosili skarpety do sandałów". Obejrzeliśmy "Gladiatora II" z historykiem
Rekiny w Koloseum równie prawdopodobne, jak występujące wcześniej zmutowane pawiany, bliźniacy, którzy nie byli bliźniakami, zmyślony syfilis i nieistniejący generał, nadmorskie miasto bez portu, nieregulaminowe brody i zarost, źle użyta broń... - Gdybyśmy mieli wyliczać wszystkie błędy w "Gladiatorze II", siedzielibyśmy do jutra - wzdycha w rozmowie z Gazeta.pl historyk Przemysław Mrówka.
-
"Miałam wrażenie, że gram w horrorze". Drugi odcinek "Diuny" wgniata w fotel
- Muszę przyznać, że przez jakiś czas tak naprawdę nie wiedziałam, co się dokładnie dzieje z moją bohaterką - opowiada nam Chloe Lea, która wcieliła się w należącą do zgromadzenia Bene Gesserit siostrę imieniem Lila. Właśnie z jej postacią związana jest najbardziej mroczna i przerażająca scena tego odcinka. Nie powstydziłby się jej żaden twórca kina grozy.
-
"Joker 2" teraz to klapa roku, ale Tarantino go broni. Oto dlaczego może mieć rację
Krytycy i publiczność nie zostawili na drugiej części "Jokera" z Joaquinem Phoenixem i Lady Gagą suchej nitki. Recenzje "Folie ? Deux" są w większości gorsze niż złe, a zyski z biletów ledwo pokryły koszty produkcji. Podczas gdy rozkochana w pierwszej części publiczność czuje palące rozczarowanie, filmu zażarcie broni reżyser Quentin Tarantino, chwali go też bardzo Francis Ford Coppola. Dołączył do nich legendarny twórca gier wideo Hideo Kojima, który przewiduje, że opinie o "Jokerze 2" zmienią się drastycznie na przestrzeni następnych 10-20 lat.
-
Po tym filmie zaczniecie się bać Hugh Granta. "Heretic" ma paradoksalną wadę
Hugh Grant nie lubi bać się w kinie, a jednak zagrał w horrorze. Tego złego zagrał. I to jak zagrał! Niby jest po brytyjsku czarujący, rzuca z tym swoim nonszalanckim urokiem żarcikami, zachowuje pełną galanterię i elokwencję, a jednak jest w tym wszystkim z minuty na minutę coraz bardziej przerażający.
-
Taka "Gra o tron", ale w kosmosie. Herbert dał błogosławieństwo
- Porównania z "Diuną" Denisa Villeneuva są oczywiście nieuniknione i jak najbardziej czuliśmy ogromną presję. [...] Brian Herbert czytał dokładnie wszystkie nasze scenariusze, dawał nam swoje uwagi i wręcz pobłogosławił to, co robiliśmy - opowiada w rozmowie dla Gazeta.pl showrunnerka i producentka wykonawcza serialu "Diuna: Proroctwo" Alison Schapker.
-
"Czy ty przypadkiem nie umarłeś w pierwszej części?". Crowe: Zrób coś z tym
Na drugą część "Gladiatora" trzeba było czekać niemal ćwierć wieku, choć prace nad kontynuacją oscarowego filmu zaczęły się niecały rok po premierze. Koncepcji na scenariusz po drodze było co najmniej kilka, a swoją wersję napisał nawet muzyk Nick Cave. Bawił się przy tym ponoć doskonale, choć dobrze wiedział, że nikt nigdy tego tekstu nie nakręci. Russell Crowe zachwycony na pewno nim nie był, chociaż Maximus jest tam nieśmiertelny.
-
"Gladiator II". Nigdy więcej nie spojrzę na pawiany tak samo, jak wcześniej
Bawiłam się jak dziecko na "Gladiatorze II". To naprawdę najlepszy od lat film Ridleya Scotta. Nie można odmówić mu rozmachu i finezji porównywalnej niemal do ułańskiej fantazji scenarzystów "Oszukać przeznaczenie" w wymyślaniu kolejnych sposobów na pokazanie czegoś zarówno krwawego, jak i widowiskowego. Zabawa jest przednia, tylko na fabułę trzeba przymknąć oko.
-
W "Prawdziwym bólu" widać, że reżyser kocha Polskę. Ale ze scenami w pociągu zaszalał
Kiedy oglądałam nakręcony w Polsce "Prawdziwy ból", nie miałam wątpliwości, że twórca filmu Jesse Eisenberg jest naszym krajem zauroczony. Choć skupia się na podróży dwóch głównych bohaterów, a nie kolorycie lokalnym, to jednak starał się pokazać Polskę najpiękniej, jak się da. W tej miłości poszedł tak daleko, że jeszcze w kinie zaśmiałam się pod nosem, bo niektóre sceny to ewidentna hollywoodzka ustawka.
-
Zwiedziłam Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Podobało mi się bardziej niż w Guggenheimie
Nie ma teraz w Polsce drugiego takiego budynku, który budziłby tak skrajne emocje jak gmach Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Minimalistyczna biała bryła na placu Defilad zdaniem wielu osób jest "brzydka", bo jakoś "nie pasuje do otoczenia" i przypomina im m.in. "bunkier", "pudełko po butach" albo "zwyczajny klocek". Też trochę kręciłam na projekt nosem, ale poszłam zwiedzić świeżo otwartą placówkę i musiałam zrewidować wcześniejsze poglądy. Bardzo dużo sobie teraz po tym muzeum na przyszłość obiecuję.
-
Z kultowej piosenki zrobił antyświąteczny hit. "Mam ciary"
"Mam ciary i łzy w oczach. To bardzo mocny utwór i przekaz teledysku jest piorunujący", "Zdołał ukazać cały bezsens wojny świąteczną piosenką", "Niesamowicie mocny klip", "Jestem zachwycona tym, jak słychać jego emocje: gniew, strach, smutek. Uwielbiam to" - piszą pod coverem piosenki Johna Lennona i Yoko Ono "Happy Xmas (War is over)" zachwyceni najnowszą interpretacją popularnego niemieckiego muzyka słuchacze.
-
Trump wygrywa wybory, a wszyscy przypominają film z 2006 roku. "To nie była komedia, a przepowiednia"
"Drodzy Amerykanie, myślę, że film 'Idiokracja' miał być ostrzeżeniem, a nie instrukcją do wypełnienia", "'Idokracja' nie była komedią, a przepowiednią", "Nie sądziłem, że 'Idiokracja' okaże się filmem dokumentalnym z przyszłości" - tak komentują użytkownicy platformy X wyniki wyborów prezydenckich w USA. Wiele osób, w tym przedstawicieli grupy Anonymous, wieść, że Donald Trump ponownie wygrywa, upewnia w opinii, że film Mike'a Judge'a z 2006 roku, choć powstał jako komedia science fiction, jest jednak boleśnie prawdziwy.
-
Zagrał mordercę, teraz tańczy jako Jezus zdjęty z krzyża. "Bluźnierstwo i niewybaczalny grzech"
"Nie jestem katoliczką, ale nawet mnie to obraża", "Zupełny brak szacunku", "Prawie zwymiotowałam", "To jest złe", "Co za bezczelność" - piszą oburzeni widzowie pod nagraniem Nicholasa Chaveza. Aktor znany z roli Lyle'a Menendeza rozjuszył opinię publiczną nagraniem z planu "Makabreski", na którym przebrany za Jezusa tańczy do piosenki Charli XCX.
-
"Ktoś zapłacił bardzo dużo pieniędzy, żeby tę sprawę wyciszyć". Zrobili o niej serial
- Doskonale pamiętam, że kiedy oglądałem w 2019 roku wywiad z Andrzejem, myślałem sobie - pewnie jak większość ludzi - że trudno w ogóle uwierzyć, że się na to wszystko zgodził. Dlaczego to zrobił? To tak skrajnie dziwny wybór - opowiada w rozmowie z Gazeta.pl aktor Michael Sheen, który w księcia Andrzeja wcielił się w serialu "Skandal w królewskim stylu".
-
Pogrzebać monarchię miały najpierw Diana, potem Meghan Markle. Jedynym wywiadem zrobił to książę Andrzej
Był drugi w kolejce do tronu, prawdziwy ulubieniec mas i najpopularniejszy wśród poddanych brytyjski książę. I to jeszcze zanim został bohaterem podczas wojny o Falklandy! Nikt też nie zaliczył takiego upadku, jak on. Teraz jest najbardziej wzgardzonym i niemal znienawidzonym członkiem rodziny królewskiej, który w dodatku sam się podłożył.
-
"Nie poszła na ten wywiad, żeby go pogrążyć". Książę sam to zrobił
Nie byłam w stanie zrozumieć, jakim cudem książę Andrzej postawił się w takiej sytuacji, jak doszło do tego, że w tak oczywisty sposób nie był przygotowany do tej rozmowy, a naprawdę nie był. Emily Maitlis zjadała go dosłownie żywcem, a my razem z całym światem na to patrzyliśmy - opowiada w rozmowie z Gazeta.pl Ruth Wilson, której przyszło wcielić się w tę dziennikarkę BBC w najnowszym serialu "Skandal w królewskim stylu".