-
Byliśmy na planie "Chłopów". Z książki zostało tylko "aktorskie mięsko" [TYLKO U NAS]
"Chłopi" Doroty Kobieli zostali zrealizowani w technice animacji malarskiej, która podbiła serca fanów na całym świecie przy poprzedniej produkcji studia BreakThru Films - filmie "Twój Vincent". Twórcy pozwolili nam podejrzeć, jak wygląda praca na planie z aktorami, a także pierwsze efekty pracy malarzy.
-
Paradoks "Chłopów". Poszłam dla animacji, zostałam do końca napisów dla muzyki
"Chłopi" to film zaskakujący i urzekający pod wieloma względami. Teoretycznie jego największym atutem miała być animacja malarska, ale jej naprawdę godnym partnerem jest muzyka. To ona sprawiła, że scena wesela Boryny i Jagny jest sekwencją wręcz hipnotyczną i porywa widza w sam środek akcji.
-
Lenny Kravitz nakręcił teledysk w stylu "365 dni". Co on robi z tym krzesłem?
Lenny Kravitz wypuścił nowy teledysk "TK421", który promuje jego nadchodzącą płytę "Blue Electric Light". Piosenka jest naprawdę fajna! Utrzymana w funkowo-rockowym klimacie łatwo wpada w ucho i sprawia, że samoistnie tupie się do niej nóżką. Ale klip to już osobna historia. Wygląda tak, jakby reżyser zainspirował się polskim filmem "365 dni". Kravitz pokazuje tutaj (prawie) wszystko - nawet górne ósemki.
-
Ile kosztuje najdroższy polski film? Ludzie do tej pory zastanawiają się, na co poszły te pieniądze
W tym odcinku polecimy wam kilka nowości do znalezienia na platformach streamingowych, a potem zajmiemy się liczeniem pieniędzy. W kontekście budżetów filmowych oczywiście.
-
"Przez niecałe dwa lata działalności byliśmy w permanentnym kryzysie". Teraz mają Nobla
Literacka Nagroda Nobla 2023 ma bardzo uroczy i budujący wątek polski, choć otrzymał ją Norweg, Jon Fosse. Dlaczego? Bo małe i niezależne wydawnictwo ArtRage, które tworzy grupa zaraźliwie entuzjastycznych pasjonatów, jako jedyne w Polsce książkę "Septologia" świeżo upieczonego noblisty już wypuściło. Co więcej, z drobnymi przygodami, prawa do powieści kupiło w piątym miesiącu działalności. A jeszcze w marcu 2022 roku Krzysztof Cieślik i Michał Michalski z ArtRage pisali do siebie - "Ten Fosse by nam pasował, szkoda, że nie mamy hajsu".
-
Też się nacięłam i włączyłam najpopularniejszy film na Netfliksie. Żeby go dokończyć, musiałam się uprzeć
Benicio del Toro, Alicia Silverstone i Justin Timberlake w jednym kryminale, który zaczyna się od makabrycznego morderstwa, a do tego całość zapowiada się dość niestandardowo jak na tę niszę gatunkową. Teoretycznie "Gad" ma wszystko, by być filmem wciągającym i satysfakcjonującym. Tymczasem zabierałam się za niego dwa razy, bo za pierwszym zwyczajnie zasnęłam z nudów.
-
Śmierci aktorów, wypadki, więzienie. "Egzorcysta" to zdaniem wielu fanów przeklęty film
W pierwszej połowie października do kin wchodzi m.in. polski kandydat do Oscara, czyli "Chłopi". O tym między innymi w pierwszej części nowej "POPkultury".
-
Szlachta nie pracuje. Netflix wypala z grubej rury i zapowiada serial, o jaki nikt nie prosił
"Jesteś swój chłop. Tak się tylko mówi. Oczywiście jesteś mój chłop. To mój chłop" - mówi do jednego ze swoich chłopów pańszczyźnianych główny bohater nowego serialu komediowego Netfliksa "1670". W tego szlachcica imieniem Jan wciela się nie kto inny niż Bartłomiej Topa. Już pierwsze urywki z trailera zapowiadają, że widzów czeka całkiem niezła zabawa.
-
Nagroda za debiut o Komendzie, teraz za "Doppelgangera". "Moi bohaterowie mają swoje strefy szarości"
Za film "25 lat niewiności. Sprawa Tomka Komendy" Jan Holoubek dostał nagrodę za debiut reżyserski w Gdyni. Po trzech latach wrócił na festiwal i otrzymał Złote Lwy za reżyserię ("Doppelganger. Sobowtór" wyjechał z imprezy z szęścioma wyróżnieniami). Nam opowiedział m.in. o tym, jak pracuje z aktorami swoich produkcji.
-
Fanka Cumberbatcha napisała mi, że jego nowego filmu nie da się oglądać. Musiałam sprawdzić
Krótkometrażowy film "Zdumiewająca historia Henry'ego Sugara" w reżyserii Wesa Andersona ma teoretycznie wszystko, co tygrysy i kinomaniacy lubią najbardziej. Pyszną obsadę z Benedictem Cumberbatchem na czele, scenariusz oparty na twórczości uznanego pisarza, piękne dekoracje i charakteryzacje, wspaniale skomponowane kadry, a do tego przewrotną konwencję. W Cannes produkcją wszyscy się zachwycali, więc nic nie zapowiadało, że będzie nam tak przykro, kiedy skończymy już to oglądać.
-
Jeśli kochacie wersję z Bińczyckim, nie lękajcie się! Jeśli nie, też zobaczcie nowego "Znachora", koniecznie!
"Znachor" to zdecydowanie najważniejsza premiera VOD września, a ponieważ to premiera bardzo udana, nie mogłyśmy soie odmówić poświęcenia tej produkcji Netfliksa kilku minut nowego odcinka "POPkultury". Polecamy też jednak kilka innych tytułów, na które warto zwrócić uwagę.
Zawiera materiał promocyjny -
"Znachor". Netflix nakręcił nową wersję polskiego klasyka. Wycięli z niego kultową kwestię
"Znachor" w reżyserii Jerzego Hoffmana to film bezsprzecznie kultowy, a scena, w której grający profesora Dobranieckiego Piotr Fronczewski rozpoznaje już podczas rozprawy w Antonim Kosibie dawnego mentora, jest piorunująca. Padają słowa "Proszę państwa, wysoki sądzie - to jest profesor Rafał Wilczur" i wzruszenie chwyta za gardło niezależnie od tego, ile razy się tę sekwencję widziało. Tymczasem w nowej wersji "Znachora" od Netfliksa ta kulminacyjna scena jest rozegrana zupełnie inaczej - i to naprawdę doskonale. Uwaga, będzie mnóstwo spoilerów.
-
Reżyser "Znachora": Chodziliśmy na plan z autentyczną frajdą. Żona mnie pytała: Co oni ci tam zrobili?
- Kiedy moja żona dowiedziała się, że zabieram się za reżyserię "Znachora", spanikowała. Uznała, że moje stresy i nerwy przynoszone z poprzednich planów filmowych osiągną tym razem - z racji na kaliber projektu - rozmiary apokaliptyczne. W trakcie zdjęć wyznała zaskoczona, że mnie nie poznaje. Zapytała: "Co oni ci tam zrobili? Ty jesteś szczęśliwym człowiekiem!". Rzeczywiście - chyba jak nigdy - do pracy chodziłem z przyjemnością i poczuciem ogromnej frajdy - opowiada w wywiadzie z Gazeta.pl Michał Gazda, reżyser nowego "Znachora".
-
Lichota o "Znachorze": Zrozumiałem, po co to robimy po raz trzeci. To ściągnęło ciężar z moich ramion
- Jego siła polega na wewnętrznym spokoju, akceptacji i pewnej niezmienności. On cały czas tym swoim dobrem, szlachetnością - niezależnie od okoliczności - pokazuje, że można być takim człowiekiem. Myślę, że to nas właśnie ujmuje w tej historii jako widzów: że chcielibyśmy mieć takiego ojca, lekarza, przyjaciela. Chcielibyśmy móc być z taką osobą. To jest dla mnie jakieś rozczulające - mówi w rozmowie z Gazeta.pl Leszek Lichota, odtwórca roli Antoni Kosiby/Rafała Wilczura w najnowszej adaptacji "Znachora".
-
Nowy "Squid Game" jeszcze nie wyszedł, a już wiadomo, że to bardzo zły pomysł
Netflix postanowił wykorzystać dziką popularność serialu "Squid Game", który nieustająco jest najchętniej oglądalną produkcją w historii platformy. Na kanwie morderczej gry, w której udział brali bohaterowie koreańskiego serialu, przygotowano prawdziwe reality show. Co prawda w programie nikt nie musi walczyć o życie, ale projekt i tak jest co najmniej niepokojący. Trudno się oprzeć wrażeniu, że jego realizacja głęboko kłóci się z przesłaniem oryginału.
-
"Znachor" to najlepszy polski film Netfliksa. Emocje biją z ekranu [RECENZJA]
"Znachor" Netfliksa ma moc. Na uroczystej prapremierze w Teatrze Narodowym Marta roniła łzy od samego początku seansu, Justyna oglądała film już po raz trzeci - i za każdym razem z jeszcze większym zaangażowaniem. To niesamowite, ale dwie i pół godziny filmu minęły niepostrzeżenie. Dobrze, że w domu będzie można puścić "Znachora" jeszcze raz.
-
Jak sanah wyprzedała Stadion Narodowy? "Głos, który masuje mózg"
sanah jest pierwszą Polką, która wyprzedała komplet biletów na koncert na Stadionie Narodowym, ale zanim wyruszyła w swoją największą trasę, o radę poprosiła Roberta Makłowicza. Potrafi przewidzieć maturalne tematy, zaśpiewać twierdzenie Pitagorasa i rozkochać w poezji młodzież. Ma na koncie cztery albumy studyjne, trzy minialbumy i ponad 60 singli. Aż trudno uwierzyć, że karierę zaczynała cztery lata temu.
-
Zobaczyłyśmy dywan i już wiedziałyśmy, że to serial, który pokochamy. Natasha Lyonne nie zawodzi w "Poker Face"
Wracamy po wakacjach z nowym sezonem "POPkultury" - oglądajcie uważnie, bo doszło do kilku zmian.
-
Próbowałam kupić bilet na Taco Hemingwaya. Tak to w praktyce wyglądało
Czekałam prawie dwie godziny tylko po to, żeby dalej nic nie kupić. Tak jak podczas przedsprzedaży dzień wcześniej, liczba ludzi zainteresowanych biletami na koncerty Taco Hemingwaya była tak duża, że utworzyła się wirtualna kolejka. I to jeszcze przed startem oficjalnej sprzedaży.
-
Była na zielonej granicy. Teraz zderza rzeczywistość z filmem Agnieszki Holland
- Sytuacja na granicy się przedłuża i w tej chwili przyjeżdżają tam coraz bardziej przemocowe osoby, które nie mają nic przeciwko robieniu łapanek i wywożeniu ludzi. Słyszeliśmy od funkcjonariuszy, że dawniej zachowania nadmiarowej przemocy, czyli np. pobicia leżących w lesie ludzi, były pojedynczymi przypadkami. Były bardzo źle widziane przez pozostałych członków patrolu. A teraz przemoc jest na porządku dziennym - opowiada w rozmowie z Gazeta.pl działająca na zielonej granicy aktywistka Marysia Złonkiewicz.