-
Była na zielonej granicy. Teraz zderza rzeczywistość z filmem Agnieszki Holland
- Sytuacja na granicy się przedłuża i w tej chwili przyjeżdżają tam coraz bardziej przemocowe osoby, które nie mają nic przeciwko robieniu łapanek i wywożeniu ludzi. Słyszeliśmy od funkcjonariuszy, że dawniej zachowania nadmiarowej przemocy, czyli np. pobicia leżących w lesie ludzi, były pojedynczymi przypadkami. Były bardzo źle widziane przez pozostałych członków patrolu. A teraz przemoc jest na porządku dziennym - opowiada w rozmowie z Gazeta.pl działająca na zielonej granicy aktywistka Marysia Złonkiewicz.
-
Obejrzałam "Zieloną granicę". W trakcie skóra i cierpnie i gula rośnie w gardle. Po seansie jest jeszcze gorzej
"Zielona granica" to cholernie ważny, bolesny i potrzebny film. To nie jest paszkwil na Straż Graniczną, na PiS czy PO, to nie propagandówka ani polityczny manifest. To opowieść o dramacie ludzi, którzy tymi ludźmi chcą pozostać.
-
Taco Hemingway znowu zawiesił serwery. "W tym kraju całe życie trzeba stać w kolejce"
Przedsprzedaż biletów na nową trasę koncertową Taco Hemingwaya rozpoczęła się 20 września w samo południe i zgodnie z przewidywaniami nie musiało upłynąć dużo czasu, zanim wszystkie wejściówki się wyprzedały. Tak jak zima zaskakuje co roku drogowców, tak liczba osób chętnych do zakupu biletów na nieliczne występy Taco przerosła możliwości serwerów. Fani wytykają długi czas oczekiwania i błędy technologiczne na stronie. Strach się bać, jak będzie wyglądać regularna sprzedaż.
-
Maciej Stuhr sam jest "belfrem". "Dużo bardziej się liczą emocje widza niż aktora" [TYLKO U NAS]
Maciej Stuhr po raz trzeci wciela się w Pawła Zawadzkiego w serialu CANAL+. Belfrem jest też w prawdziwym życiu - prowadzi zajęcia ze studentami aktorstwa. Niektórym potem udaje się ze swoim nauczycielem zawodu zagrać. - To jest super sprawdzian, kiedy ten profesorek przestaje się mądrzyć - mówi w rozmowie z Justyną Bryczkowską z Gazeta.pl.
-
Jacek Koman: Fakt, że moi rodzice byli aktorami, sprawia, że traktuję aktorstwo dosyć trzeźwo
- Widywałem ją na scenie, pomagałem jej też w pracy w domu. Myślę, że etos ciężko pracującego aktora jakoś wyssałem z jej mlekiem - mówi o matce Jacek Koman. Teraz gra ojca bohatera "Belfra". W tej roli występuje Maciej Stuhr, także pochodzący z aktorskiej rodziny. Jak się dogadywali na planie serialu CANAL+ w relacji rodzic-dziecko? O tym m.in. aktor powiedział w rozmowie z Gazeta.pl.
-
Obejrzałam zapomnianą komedię o Krzyżakach z Brodzik i Szycem w obsadzie. Wstrząsające przeżycie
"Więcej jest rzeczy na ziemi i w niebie, niż się ich śniło waszym filozofom" - napisał niegdyś William Szekspir, a ja ze wstydem muszę przyznać, że w najdzikszych nawet snach nie przypuszczałam, że w Polsce może powstać purnonsensowa komedia o krzyżakach. I to taka, która w obsadzie ma Joannę Brodzik, pierwszego Michała z "Klanu", Waldka Złotopolskiego, Borysa Szyca, Jana Machulskiego i do tego gościnny występ Marcina Dorocińskiego jako WIEDŹMINA. Co więcej, już na samym początku widzimy scenę, w której krzyżak pali fajkę w sposób podejrzanie rastafariański.
-
Na tradycyjnym weselu w Polsce tych piosenek nie może zabraknąć. Mało kto orientuje się, o czym naprawdę są
Znamy ten obrazek: młoda para tańczy pierwszy taniec przed gośćmi, a w tle słychać np. "Bo do tanga trzeba dwojga", "I powiozą mnie windą do nieba" czy może bardziej międzynarodowo "Every Breath You Take". Melodia się zgadza, piosenka jest ładna i o miłości - sęk w tym, że zdecydowanie nieszczęśliwej. A im dalej w noc tym często gęsto robi się dziwniej. To wręcz fascynujące, jak na weselach (i nie tylko) bawimy się beztrosko do kawałków, których teksty opowiadają o nieudanych związkach, życiowych porażkach czy wręcz o zachowaniach psychopatycznych. Jak to działa?
-
Maciej Stuhr o ojcu: Wielokrotnie byłem z niego najdumniejszy na świecie. Czasami jest wstyd
- Wkraczam w nowy rozdział w życiu i moich relacji z tatą (...) To jest trudne, bardzo trudne. Całe życie był dla mnie wielkim autorytetem, a nie ukrywam, że chwilami chwieje się ten pomnik - powiedział nam w wywiadzie z okazji premiery trzeciej serii "Belfra" grający główną rolę Maciej Stuhr. Dla fabuły nowej serii duże znaczenie ma bowiem niełatwa relacja łącząca tytułowego bohatera z jego ojcem, który swoje problemy i grzechy ma, ale nie chce do nich przed synem przyznać.
-
Szczepan Twardoch i Jacek Dehnel "pięknie się nie zgadzają". Tak się kłócić to jednak sztuka
Jacek Dehnel kandyduje w wyborach do Sejmu, co Szczepana Twardocha niezmiernie bawi i cieszy zarazem. Z tej okazji pisarze wymienili okolicznościowe złośliwości w mediach społecznościowych i jest to wymiana tak czarująca, że szkoda byłoby jej nie odnotować - choćby z samego szacunku dla literackiego kunsztu ich wzajemnych uszczypliwości. Nawet jeśli nie do końca wie się, o co chodzi, to i tak można się trochę pośmiać z tych swawoli.
-
Da się zrobić film akcji, w którym główny bohater nie wysiada z auta? Liam Neeson: Potrzymaj mi piwo
Zobaczyłam zwiastun "Ultimatum" z Liamem Neesonem w roli głównej i pomyślałam: O, będzie nowa "Uprowadzona". To samo powiedziało mi kilka osób, przy których wspomniałam o nowym filmie z tym znanym i lubianym irlandzkim aktorem. Bo, kiedy Liam odbiera telefon, to na bank dzwoni do niego jakiś zły człowiek, który ma bardzo niecne zamiary wobec niego albo członków jego rodziny. Ta melodia zagrała ponownie, ale w czardaszowym tonie.
-
"Meg 2" miał tak złe recenzje, że musiałam go obejrzeć. Niczego nie żałuję
"Meg 2: Głębia" z Jasonem Stathamem jako Jasonem Stathamem walczącym z gigantycznymi prehistorycznymi rekinami nie ma już szalonej oceny 0 proc. od krytyków na Rotten Tomatoes. Ta dalej szoruje co prawda bliżej dna niż muł rzeczny, ale nie zmienia to faktu, że w sam premierowy weekend w kinach na produkcji ociekającej krwią turystów stawiły się miliony widzów. Skąd to łaknienie?
-
Guns N' Roses od 30 lat nie nagrali nic w tym składzie. Szkoda, że nowa piosenka jest taka nudna
Po 30 latach czekania i rozlicznych turbulencjach wielbiciele Guns N' Roses doczekali się czegoś nowego od zespołu w niemal klasycznym składzie. Axl, Slash i Duff sięgnęli do swojej muzycznej krypty i wygrzebali z niej "Perhaps". Numer nie powala na kolana, ale za to faktycznie brzmi jak kawałek Guns N' Roses. Niewiele to jednak pomaga.
-
Tej piosenki nie zabiła nawet polska szkoła marketingu. Hit sprzed 50 lat nabija miliony wyświetleń
"Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał" to piosenka tak dobrze w Polsce osłuchana, że prawdopodobnie czytając sam tytuł, wiele osób bezwiednie odtwarza jej melodię w pamięci. Tymbark już po raz kolejny przygotował akcję, w ramach której czterech różnych muzyków nagrało nowe wersje tego klasycznego utworu. Wyszło na tyle zaskakująco, że wspólna wersja szlagiera Skaldów w wykonaniu Brodki, Igo, Króla i Miuosha po ponad tygodniu od premiery ma już 6,7 mln wyświetleń na samym YouTubie. A licznik ciągle bije.
-
Taco Hemingway kazał czekać trzy lata. O północy zawiesił serwery. "Wrócił i uratował lato"
Kiedy 18-letnie rodzeństwo przychodzi o północy powiedzieć ci, że Taco Hemingway 'dropnął' dwa numery, wiedz, że coś się dzieje. I nawet jestem zdumiona, bo myślałam, że Filipa słuchają już tylko starzy ludzie w naszym wieku (albowiem jesteśmy rówieśnikami). Ba, koleżanka nawet mnie zapytała, czy Taco się nie skończył. Jak pokazuje zapchana strona i pierwsze reakcje na Tik Toku i nie tylko - Fifi ciągle jest na fali, chociaż z lipcowymi numerami poczekał do sierpnia.
-
Kupiłam bilet "bez widoku" na koncert The Weeknd na Narodowym. Jaka to była ściema
Magia koncertów na Stadionie Narodowym w Warszawie polega na tym, że nawet jeśli człowiek nie spodziewa się po nich niczego szczególnego, to i tak wychodzi w jakiś sposób rozczarowany. Na wyprzedany występ The Weeknd kupiłam specjalnie słynny bilet "bez widoku na scenę" z samym dźwiękiem, bo trudno było mi uwierzyć, że ktoś naprawdę uznał, że można takie miejsca na warszawskim stadionie sprzedawać. No i mnie zaskoczyli.
-
Katarzyna Figura dołączyła do obsady polskiego serialu Netfliksa. Zaskakuje wizerunkiem
Netflix nie tylko ogłasza, ale już kręci drugi sezon polskiego serialu kryminalno-komediowego "Gang Zielonej Rękawiczki". Co więcej, do obsady dołączyły nowe gwiazdy: trudna do rozpoznania na pierwszy rzut oka Katarzyna Figura oraz wspaniały w każdym wydaniu Krzysztof Tyniec. Co nowego czeka bohaterki grane przez Małgorzatę Potocką, Annę Romantowską i Magdalenę Kutę?
-
Minister z PiS-u zachwala "Barbie". Chyba widzieliśmy inny film
"Urojenia feministek na temat funkcjonowania świata", "Pranie mózgów", "Tępa feministyczno-lewicowa propaganda", "Nudnawa, szowinistyczna łopatologia" - krytykują oburzeni "Barbie" użytkownicy Filmwebu. Tymczasem minister Łukasz Schreiber przekonuje, że film Grety Gerwig tak naprawdę stanowi pochwałę patriarchatu, w którym kobiety są szczęśliwe. No i jest przekonany, że na sam koniec główna bohaterka idzie zrobić sobie aborcję.
-
Eminem nagrał ostry kawałek o matce. To był jego wielki hit, ale ma z nim problem
Eminem nie podchodzi bezkrytycznie do całokształtu swojego dorobku artystycznego. Choć autobiograficzne teksty przyniosły mu sporo rozgłosu, a piosenka o trudnym dzieciństwie była jednym z jego największych przebojów, to jednak wydania kawałka o trudnej relacji z matką raper gorzko wręcz żałuje. Nie tylko już jej nie śpiewa, nagrał też piosenkę z przeprosinami, a teledysk do niej wyreżyserował nagrodzony Oscarem reżyser.
-
Bohaterowie "Jeżycjady" trafili na mural w Poznaniu. Małgorzata Musierowicz rozpływa się w zachwytach
Rodzina Borejków została uwieczniona na najnowszym poznańskim muralu. Bohaterowie znani z książek Małgorzaty Musierowicz zdobią od niedawna ścianę jednej z kamienic na Jeżycach. Biorąc pod uwagę, że właśnie w tej dzielnicy powieściowe postaci mieszkają, inaczej po prostu być nie mogło. Autorka jest całą akcją szczerze zachwycona.
-
"Glee" to zdaniem wielu przeklęty serial. Zginęło już osiem osób
Serial "Glee" zaskoczył telewizyjnych decydentów, tym jak bardzo rozkochał w sobie miliony widzów - i to na całym świecie. Choć produkcja z anteny zniknęła już lata temu, to ciągle budzi wielkie emocje wśród wielbicieli, którzy szczególnie poruszeni byli tragiczną śmiercią Nayi Riviery w 2020 roku. Takich przedwczesnych zgonów wśród członków ekipy było więcej, więc oczywiście pojawiła się koncepcja klątwy, która "Glee" obciąża.