Anna Maria Wesołowska to prawniczka z wieloletnim doświadczeniem w zawodzie. Swoją wiedzą na temat prawa dzieliła się z młodzieżą, prowadząc różne spotkania w całym kraju. Ogólnopolską rozpoznawalność zdobyła jednak za sprawą programu "Sędzia Anna Maria Wesołowska" emitowanego na antenie stacji TVN. Dziś jest sędzią w stanie spoczynku, lecz wciąż chętnie dzieli się swoimi historiami z fanami. Jedna z nich wywołała szczególne poruszenie.
1 lutego 2024 roku na profilu Wesołowskiej na Instagramie pojawił się wpis, w którym wróciła wspomnieniami do wydarzeń sprzed ponad 17 lat. W latach 2005-2006 cieszyła się szczególnym uznaniem w środowisku, bo orzekała w sprawie tzw. Ośmiornicy, czyli zorganizowanej grupy przestępczej. Wówczas rządy pełnił PiS, a ministrem sprawiedliwości był Zbigniew Ziobro, który postanowił zasięgnąć jej rady.
Poprosił mnie o konsultację w sprawie wprowadzenia zmian w prawie, umożliwiających pozbawienia mafii zaplecza finansowego. Dla mnie, sędziego, ludzie nie mają barw politycznych, ważne, czy chcą zrobić coś dobrego dla innych
– wspominała. Z racji tego, że w tamtym okresie prowadziła badania dotyczące korupcji w wymiarze sprawiedliwości, zgodziła się bez namysłu. Rozmowa była merytoryczna, a ona wyraziła chęć zaangażowania się w sprawę. Podkreśliła natomiast, że nie popiera metod, do których Ziobro ucieka się w swoich działaniach. Ten jednak miał na to klarowne wytłumaczenie, tłumacząc, że "musi działać jak czołg, dopóki jest ministrem, bo to stanowisko nie jest pewne". Na zakończenie spotkania zapytał, czy zna prokuratorów, którzy w swojej pracy są profesjonalistami. Wówczas wymieniła trzy osoby, a jedną z nich był Dariusz Barski, którego niezwykle ceniła.
W tym momencie warto nadmienić, że w 2007 roku Dariusz Barski przez kilka miesięcy pełnił funkcję prokuratora krajowego. Później utracił stanowisko, lecz w 2022 roku ponownie je objął i równocześnie otrzymał powołanie na pierwszego zastępcę prokuratora generalnego. Gdy zmieniła się władza, a ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym został Adam Bodnar, postanowił odsunąć go od obowiązków, wskazując na jego nieskuteczne działania. Wesołowska nie ukrywa, że cała sytuacja jest dla niej pewnego rodzaju osobistą porażką. Choć przed laty Barski mógł liczyć na jej pełne poparcie, tak teraz otwarcie potępia jego postępowanie. W swoich wywodach nie omieszkała również uderzyć w prezydenta, Andrzeja Dudę.
Dzisiaj, gdy słyszę, że niezgodnie z prawem poszedł na skargę do Trybunału Konstytucyjnego, do Prezydenta, który na oczach obywateli tuli osoby prawomocnie skazane, zastanawiam się, co się stało z człowiekiem, którego tak wysoko oceniałam
– grzmi była sędzina. Na koniec zaapelowała o wsparcie dla Adama Bodnara, który imponuje jej swoim opanowaniem i rzetelnym analizowaniem sprawy bez wydawania pochopnych osądów. W wymownych słowach zwróciła się również do Dariusza Barskiego. Podkreśliła, że "ułaskawienie nie zmienia ludzi, tylko ich istotę prawną", dlatego prosi go o szczególną rozwagę.
Stał się pan politykiem, trochę z mojej winy, dlatego zakończę słowami I. Kanta: 'Prawdziwa polityka nie może uczynić kroku, nie złożywszy wcześniej hołdu moralności'. Jeżeli nie jest Pan już prawdziwym Prokuratorem, niech Pan będzie przynajmniej prawdziwym politykiem.