jerzy bińczycki
-
Nie był pierwszym wyborem reżysera. Dziś trudno wyobrazić sobie ten film bez niego
Ten film zna w Polsce niemal każdy, ale mało kto wie, jak blisko był katastrofy. Kultowa ekranizacja, która na dekady zdefiniowała wyobraźnię widzów, mogła wyglądać zupełnie inaczej. Jerzy Bińczycki nie był pierwszym wyborem reżysera do głównej roli.
-
Nie chciał być kaloryferem. Historia aktora, który zagrał za dobrze
Jerzy Bińczycki nie planował kariery aktorskiej - jego marzeniem była architektura. Wszystko zmienił przypadek i spontaniczna decyzja, która otworzyła mu drzwi do jednego z najważniejszych teatrów w Polsce. Rola w "Nocach i dniach" przyniosła mu ogromną popularność, ale też wpędziła w zawodowe schematy, z których trudno było się uwolnić. Historia jego życia to opowieść o sukcesie, który miał swoją cenę.
-
Jerzy Bińczycki nie chciał, by syn poszedł jego drogą. Jan spełnił prośbę ojca
Jerzy Bińczycki był ikoną polskiego kina, ale w domu nie grał roli gwiazdy. Jak syn zapamiętał życie z popularnym ojcem?
-
Córka Bińczyckiego nie była przekonana do "Znachora", ale i tak w nim zagrał. Wyjawiła powód
Od śmierci Jerzego Bińczyckiego minęło ponad ćwierć wieku, ale produkcje z jego udziałem wciąż cieszą się ogromną popularnością wśród widzów. Niewielu wie, że zanim przyjął jakąkolwiek rolę, o opinię prosił bliskich. Szczególne zaufanie w tej kwestii miał do córki Magdaleny, której doczekał się z pierwszą żoną. To właśnie ona latami dbała o jego artystyczną spuściznę.
-
W pałacu ze "Znachora" mieszkały uczestniczki reality show TVN-u. Sklep istnieje do dzisiaj
Od premiery "Znachora" w reżyserii Jerzego Hoffmana minęło prawie pół wieku, a mimo to historia profesora Wilczura wciąż elektryzuje kolejne pokolenia widzów. Wielu z nich zastanawia się, gdzie powstawały zdjęcia do kultowego filmu. Okazuje się, że większość z nich można bez przeszkód zobaczyć na żywo.
-
Piekło zamarzło. We Wszystkich Świętych TVP bez "Znachora"
1 listopada już lada dzień. Tymczasem okazuje się, że na antenie Telewizji Polskiej próżno będzie szukać tego dnia klasyki polskiego kina. "Znachor" nie umili Polakom dnia.
-
Gdy się poznali, miał 39 lat, a ona 22. "Takiej kobiety szukałem". To z nią był aż do śmierci
Choć Jerzy Bińczycki na ekranie odnosił sukces za sukcesem, ciesząc się niesłabnącą sympatią widzów i uznaniem krytyków, to prywatnie długo nie potrafił odnaleźć szczęścia. Po rozwodzie z pierwszą żoną był przekonany, że czeka go tylko samotność. Los miał dla niego jednak zupełnie inny plan. Kim była jego druga żona i jak się poznali?
-
Bińczycki o mały włos nie zagrałby w "Znachorze". Prawdziwy powód po latach zdradził jego syn
Jerzego Bińczyckiego za rolę profesora Rafała Wilczura pokochały miliony. Niewiele brakowało, a w postać musiałby wcielić się ktoś inny. Aktora przekonał poruszający list od reżysera produkcji, Jerzego Hoffmana.
-
Szanowni państwo, Wysoki Sądzie, to jest QUIZ o "Znachorze". Zawalcz o komplet!
W tym quizie możesz zdobyć 9 punktów. Jeśli oglądasz "Znachora" w każde święta, nie będziesz mieć z tym żadnego problemu!
-
Telewizja wyemituje "Znachora" kilka razy. Gdzie i kiedy obejrzeć film?
Nowy "Znachor" trafił na Netfliksa 27 września tego roku. Zainteresowaniem widzów wciąż cieszy się także jego poprzednia wersja z 1981 roku. Adaptacja Jerzego Hoffmana zostanie wyemitowana w telewizji aż 10 razy na przełomie października oraz listopada. Gdzie i kiedy będzie można obejrzeć kultową opowieść o losach profesora Wilczura?
-
"Znachor" odnalazł miłość w ramionach 17 lat młodszej Elżbiety. To ona była z Bińczyckim do końca
Miał za sobą nieudane małżeństwo i rozwód, który zniechęcił go do dalszego poszukiwania miłości. Jerzy Bińczycki stracił wiarę w to, że faktycznie mógłby nawiązać trwałą relację z kobietą, która, podobnie jak on, będzie związana ze środowiskiem aktorskim. Wtedy na jego drodze stanęła Elżbieta, w której zakochał się bez pamięci. Bińczycki spędził z nią resztę życia i zawsze powtarzał, że to właśnie ona była tę jedyną.
-
W "Nocach i dniach" stworzyli niezapomnianą parę. Na planie połączyło ich "coś więcej niż więź aktorska"
"Noce i dnie" Jerzego Antczaka to jedna z najbardziej kultowych produkcji w polskim kinie. W roli głównej reżyser obsadził swoją żonę, Jadwigę Barańską, która na ekranie stworzyła niezapomniany duet z Jerzym Bińczyckim. Sukces filmu to w głównej mierze zasługa tego, co łączyło aktorów również poza planem.
-
Tytułowy Znachor istniał naprawdę. Chłopi ustawiali się do niego w długich kolejkach
"Znachor" z 1982 roku to produkcja kultowa, ale wciąż dla niektórych fanów zaskoczeniem jest informacja, że film nakręcono na podstawie powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Pisarz historię oparł na prawdziwych wydarzeniach. Kim był pierwowzór tytułowego Znachora?
-
"Znachor" na Wielkanoc w telewizji. Nawet jeśli przegapicie, będzie 11 powtórek
"Znachor" to film bez wątpienia kultowy, a od kiedy wiadomo, że powstaje jego nowa ekranizacja, tym więcej się o tej produkcji Jerzego Hoffmana rozmawia. Wzruszający melodramat to od lat element żelaznego repertuaru telewizyjnego w czasie świąt, ale takiego natężenia emisji, jak w Wielkanoc 2023 roku chyba do tej pory jeszcze nie było. Bardziej trzeba będzie się namęczyć, żeby załapać się na projekcję "Potopu".
-
Jerzy Bińczycki usłyszał, że do filmu ma zapuścić brodę: Wiem, mordę mam jak patelnia
Jerzy Bińczycki miał na koncie ponad 70 ról filmowych i serialowych, był niezrównany na deskach teatru, a w pamięci widzów szczególnie zapisały się dwie jego kreacje: Bogumił z "Nocy i dni" i profesor Rafał Wilczur / Antoni Kosiba ze "Znachora". Tego ostatniego zagrał tak, że nawet najbardziej zjadliwi krytycy, którzy film Jerzego Hoffmana miażdżyli, nie byli w stanie złego słowa o tej roli powiedzieć.
-
Na "Znachorze" widzowie wzruszają się od ponad 40 lat. Ja obejrzałem go w tym roku po raz pierwszy
Film "Znachor" przewijał mi się na ekranie telewizora wielokrotnie na przestrzeni lat. Ale zdecydowałem się go obejrzeć dopiero teraz. Chyba dobrze wypadło, bo to sztandarowy film na Wszystkich Świętych. Prawie popłakałem się pod koniec. A to zdarza się bardzo rzadko.