agnieszka osiecka
-
Kiedy się poznali, Agnieszka miała 20 lat, Marek - 22. "Myślałam, że mamy przed sobą całe życie"
Agnieszka Osiecka i Marek Hłasko pozują na silnych i niezależnych. I tacy są. Ale bywają też słabi i krusi. Obydwojgu chodzi w życiu o intensywność. Intensywność to coś, co im najlepiej pachnie. Biografom obydwojga często trudno rozgraniczyć, co było kreacją, a co było naprawdę. Zdumiewa ich, że te biografie są tak gęste. Tak naszpikowane nagłymi zwrotami akcji. Jakby jedno życie to było dla nich za mało - pisze Joanna Podsadecka w swojej najnowszej książce "Mężczyźni Osieckiej". Publikujemy fragment.
-
Przyjaźń poza schematami PRL. Byli przy sobie zawsze. Relacja przetrwała wszystko
Ich znajomość zaczęła się w teatrze, ale szybko przerodziła się w jedną z najbardziej poruszających relacji w polskim show biznesie. Daniel Olbrychski i Agnieszka Osiecka byli sobie bliżsi, niż wielu przypuszczało. Łączyło ich zaufanie, wspólne pasje i lojalność w najtrudniejszych chwilach.
-
Usłyszał, że "do teatru się nie nadaje". Dziś Fetting obchodziłby 98. urodziny
Występował na deskach teatrów, grał w filmach i serialach, a do tego czarował głosem, śpiewając ballady. Edmund Fetting zrobił piorunującą karierę, mimo że od jednego ze swoich autorytetów usłyszał, że nie ma talentu. Gdyby żył, obchodziłby dziś 98. urodziny.
-
Tym hitem mieli odgryźć się znanemu reżyserowi. "Wiem, że się rozhulałem". Nie sposób go zaśpiewać
W bogatym dorobku Jerzego Kawalerowicza niewiele jest tytułów, które zostały tak bardzo niedocenione, jak "Gra". Podobny los spotkał również piosenkę, którą Agnieszka Osiecka napisała do filmu na specjalną prośbę reżysera. Mimo że początkowo był nią zachwycony, ostatecznie postawił na ponadczasowy hit innego artysty.
-
Gdy zaczynała karierę, niewielu w nią wierzyło. Potem została "Białym Aniołem" polskiej piosenki
Zajęła miejsce Ewy Demarczyk w krakowskiej Piwnicy pod Baranami i szybko stała się jedną z jej największych gwiazd. Annę Szałapak nazywano "Białym Aniołem" polskiej piosenki i to nie tylko ze względu na ubiór, lecz także głos i sposób bycia. Jak wyglądała jej droga do kariery? Mało kto wróżył jej sukces.
-
Latami miała żal do matki. Odziedziczyła po Osieckiej nie tylko talent, ale i spore tantiemy
Agnieszka Osiecka na kartach historii zapisała się jako jedna z najwybitniejszych polskich poetek. Jej życie prywatne nie było jednak sielanką. Przez to, że w dzieciństwie nie doświadczyła miłości, nieustannie wdawała się w romanse nierzadko ze sporo starszymi i zajętymi mężczyznami. To w połączeniu z nałogiem odbiło się negatywnie na jej relacji z jedyną córką.
-
Usłyszała ten walc i wiedziała, że to będzie hit. Ale tekst ją przeraził
Dzisiaj to jeden z ponadczasowych hitów, ale tekst na początku napisany przez Agnieszkę Osiecką do muzyki Seweryna Krajewskiego był dla Maryli Rodowicz nie do zaakceptowania.
-
Jak powstała "Małgośka" Rodowicz? Nie był to maj ani Saska Kępa. "Niewiele by z tego było"
Maryla Rodowicz ma na swoim koncie wiele ponadczasowych przebojów, a "Małgośka" bez wątpienia jest jednym z nich. Mało kto wie jednak, że niewiele brakowało, by piosenka nie ujrzała światła dziennego. Najpierw wyzwaniem okazało się nagranie jej w studiu, a gdy w końcu do tego doszło, pojawiły się kolejne trudności. Jaka jest historia jej powstania?
-
Osiecka straciła głowę dla niego, a on dla młodego tancerza. Po odejściu kochanka się załamał
Miał ciepły tembr głosu i smutne, przenikliwe spojrzenie. Edmund Fetting był człowiekiem wielu talentów, choć jego droga do kariery była wyboista. Cieszył się uznaniem w środowisku i powodzeniem wśród kobiet, skrycie podkochiwała się w nim nawet Agnieszka Osiecka, lecz jego serce przez lata należało do innego mężczyzny. Gdy został porzucony, stracił nie tylko wiarę w miłość, ale i sens życia.
-
Jeremi Przybora znalazł "wytrych do kobiecej duszy". Po romansie z Osiecką nie wspominał nawet jej imienia
Jeremi Przybora pozostawił na kartach historii nie tylko swoje wiersze i piosenki legendarnego Kabaretu Starszych Panów, ale także niezwykłe obrazy skomplikowanych związków. Jego życie prywatne jawi się jako labirynt uczuć zbudowany między wieloma kobietami. Romans z Agnieszką Osiecką odcisnął na artyście dotkliwe piętno.
-
"Jonasz Kofta był jak tęcza, bo każdy, kto go spotkał, zapamiętał inną barwę". Wybitna twórczość artysty
Jonasz Kofta należał do najważniejszych polskich twórców. Razem z Agnieszką Osiecką i Wojciechem Młynarskim tworzył "trójcę wieszczów polskiej piosenki". Był też uzależniony od alkoholu i do końca życia bał się powrotu nowotworu. Kiedy umierał, wszyscy myśleli, że żartuje.
-
Sam nigdy nie zabił, ale miał krew na rękach. Ofiarami jego wyznawców była żona Polańskiego i mąż Osieckiej
Choć miał na rękach krew kilku osób, to sam nigdy nie zabił. Charles Manson był doskonałym manipulatorem, a wyznawcy jego sekty posłusznie wykonywali każde jego polecenie. O ich bestialskich morderstwach mówiło nie tylko Hollywood, ale i cały świat.
-
Osiecka porzuciła 6-letnią córkę. "Czy ja się do tego nadaję?". Zamiast rodziny wybrała wolność i alkohol
Agnieszce Osieckiej nie można było odmówić talentu. Choć zawodowo wszystko szło po jej myśli, to w życiu prywatnym nie brakowało prawdziwych zawirowań. Jako dziecko nie doznała rodzicielskiej miłości, co przełożyło się na jej relacje z mężczyznami oraz jedyną córką, Agatą.
-
Film ''Osiecka'' - gdzie i kiedy można go obejrzeć?
Film ''Osiecka'' był najgłośniejszą produkcją Telewizji Publicznej, której premiera, pierwotnie zapowiadana na wiosnę, ostatecznie miała miejsce w grudniu 2020 roku. Serial, przybliżający postać polskiej poetki i autorki tekstów, Agnieszki Osieckiej, można było oglądać w telewizyjnej Jedynce. Gdzie i kiedy można go obejrzeć obecnie?
-
Korwin Piotrowska ws. "Osieckiej": "Upadliśmy niżej dna". Odpowiedź: Karolina, serio?
TVP zakończyła już emisję serialu "Osiecka", ale dyskusja po ostatnim odcinku jest wyjątkowo gorąca. Dziennikarka Karolina Korwin Piotrowska napisała mocno o krytykujących obsadę: "Ulżyło? Luźniej w gaciach? Mieć za złe świetnym dziewczynom i ich partnerom, że zrobili ile się dało, dali z siebie ile tylko mogli i efekt ich pracy jest dobry?". Pod jej postem głos zabrali m.in. Agnieszka Holland i Ilona Łepkowska oraz pisarz Remigiusz Grzela.
-
TVP wycięło fragmenty koncertu z piosenkami Osieckiej. Janda: Nie ma nas w bardzo dobrym towarzystwie
Szerokim echem odbija się sprawa przemontowania benefisu "Zielono mi" poświęconego twórczości Agnieszki Osieckiej. W niedzielę 14 lutego na TVP poleciał trwający 45 minut materiał, który wycięto z programu trwającego niemal dwie godziny. Następnego dnia reżyserka koncertu Magda Umer napisała w mediach społecznościowych: taki proceder jest wysoce niemoralny. Teraz sprawę komentuje także Krystyna Janda, która wtedy wystąpiła na scenie.
-
Zagrała Agnieszkę Osiecką. "Serial sprzedano TVP. Niestety"
Magdalena Popławska jest jedną z aktorek, których twarz miała Agnieszka Osiecka w serialu pokazywanym na antenie TVP. Produkcja budziła kontrowersje, ale do czasu emisji ostatniego odcinka aktorka nie wypowiadała się o niej. Teraz zamieściła wpis na Facebooku.
-
TVP przerobiła koncert z piosenkami Agnieszki Osieckiej. Magda Umer: Wysoce niemoralne
W niedzielę 14 lutego na antenie TVP2 wyemitowany został fragment koncertu "Zielono mi - piosenki Agnieszki Osieckiej w telewizji". Forma, w jakiej zaprezentowano nagrane w 1997 roku w Opolu materiały, nie spodobał się reżyserce i autorce scenariusza widowiska, Magdzie Umer. "Taki proceder jest wysoce niemoralny" - napisała na Facebooku.
-
Hanna Bakuła o serialu "Osiecka": Popławska nie jest najlepsza do roli Agnieszki
Hanna Bakuła przez 17 lat przyjaźniła się z Agnieszką Osiecką. Z dużą uwagą śledzi serial TVP poświęcony poetce i ma do niego liczne zastrzeżenia. W wywiadach zwraca uwagę, że scenarzyści nic nie wiedzieli o życiu artystki i nie zadali sobie nawet trudu, by porozmawiać z ludźmi, którzy ją znali. Nie jest też szczególnie urzeczona rolą Magdaleny Popławskiej, bo ta jej zdaniem wygląda zbyt poważnie, by oddać cały urok poetki.
-
"Once Upon a Time in Hollywood" Tarantino w kinach, o Osieckiej kręcą serial. Łączy ich więcej, niż się wydaje
Podobno od dowolnej osoby na Ziemi każdego z nas dzieli maksymalnie sześć relacji ze znajomymi znajomych. W duchu tej koncepcji dystans między Agnieszką Osiecką a Quentinem Tarantino wynosiłby tylko trzy stopnie. Jak na postaci z różnych pokoleń i kontynentów to niewiele.