gra o tron
-
Grał w "Grze o tron", teraz w nowym hicie Netfliksa. Jonathan Pryce: Cieszę się, że nie wiedziałem, co tam się wydarzy
Jonathan Pryce grał m.in. księcia Filipa w "The Crown", Wielkiego Wróbla w "Grze o tron", którego wzorował na papieżu Franciszku. Tego zresztą też potem zagrał w "Dwóch papieżach". Teraz jako tajemniczy miliarder Mike Evans pojawia się w głośnym serialu Netfliksa "Problem trzech ciał" - właśnie o tej produkcji z aktorem mieliśmy okazję porozmawiać w dniu premiery. Przyznał nam się m.in. do tego, że książki, która posłużyła za kanwę scenariusza, nie czytał i wyjaśnił dlaczego.
-
Nie czytałam "Problemu trzech ciał". Tyle zrozumiałam z nowego serialu Netfliksa
Twórcy serialu "Gra o tron" David Benioff i D.B. Weiss wzięli na warsztat kolejną bestsellerową książkę i przerobili ją na serial, tym razem dla Netfliksa. Wcześniej już udowodnili, że kiedy się nie spieszą, potrafią z literackiego materiału wyciągnąć najsmaczniejsze dla widzów kąski. Ich najnowszą produkcję obejrzałam, powstrzymując się przed lekturą materiału źródłowego, by sprawdzić, czy w tej adaptacji wszystko spina się na tyle, by zainteresować kogoś, kto nie zna oryginału.
-
Drugie Krwawe Gody. Twórcy "Problemu trzech ciał" nie oszczędzili nawet dzieci
"Problem trzech ciał" twórców "Gry o tron" podbija platformę Netflix. Dawid Benioff i D.B. Weiss w jednym z odcinków powtórzyli festiwal śmierci, jaki można było zobaczyć w czasie Krwawych Godów w Westeros.
-
Netflix zawstydził Sasina. Kasa na wybory kopertowe nie starczyłaby na jeden odcinek "Problemu trzech ciał"
Netflix grosza na ten serial nie żałował. Na każdy z ośmiu odcinków pierwszej serii "Problemu trzech ciał" wydał szacunkowo o pięć milionów dolarów więcej niż HBO przy ostatnim sezonie "Gry o tron". Ba, w przeliczeniu na złotówki okazuje się, że każdy z odcinków produkcji Netfliksa kosztował więcej niż wybory kopertowe w Polsce. W materiale zza kulis o serialu opowiadają jego twórcy i obsada.
-
W "Problemie trzech ciał" ginie jeden z głównych bohaterów. "Zabijanie przyjaciół jest super"
David Benioff i D.B. Weiss zdążyli przyzwyczaić fanów "Gry o tron" do kreatywnych i nagłych śmierci również głównych bohaterów serialu. W ich najnowszym projekcie, współprodukowanym z Alexandrem Woo, również giną postaci, które, jak by się mogło wydawać, powinny dotrwać do finału.
-
W "Problemie trzech ciał" pojawia się żart, który zrozumieją tylko Polacy. Twórcy mogą nie wiedzieć, co zrobili
"Problem trzech ciał" to jeden z najbardziej wyczekiwanych seriali Netfliksa ostatnich lat, odpowiadają za niego bowiem twórcy "Gry o Tron" i "Prawdziwej krwi". Ci prawdopodobnie nie zdają sobie sprawy, że umieścili w jednym z odcinków żart, który bodaj jako jedyni zrozumieją i docenią polscy widzowie zaznajomieni z kultowym filmem "Seksmisja".
-
Oglądajcie, bo "Problem trzech ciał" musi dostać kontynuację. Netflix stworzył hit [RECENZJA]
"Problem trzech ciał" to potwierdzenie teorii, że dopóki twórcy "Gry o tron" dysponują materiałem źródłowym w postaci książki, potrafią stworzyć świetny serial.
-
Drogo, drożej, "Problem trzech ciał". Netflix dał więcej niż przeznaczono na "Grę o tron"
Już za miesiąc na platformie Netflix znajdzie się najnowszy serial twórców "Gry o tron" - "Problem trzech ciał". Produkcja na podstawie chińskiej trylogii sci-fi dostała do dyspozycji naprawdę pokaźny budżet.
-
Kosztował 30 mln dol., a i tak trafił do kosza. Tak miał wyglądać spin-off "Gry o tron"
Zanim na ekrany trafił "Ród Smoka", HBO planowało wypuścić inną produkcję osadzoną w uniwersum "Gry o tron". "Bloodmoon" został skasowany w 2019 roku, choć producenci wydali na niego aż 30 milionów dolarów.
-
"Jestem przeciętny". Gwiazdor "Aquamana" szczerze o swojej karierze
Jason Momoa jest gwiazdą kina akcji i to właśnie jemu poświęcił większość czasu podczas niedawnego wywiadu z serwisem "Variety". Podzielił się poglądami odnośnie swojej dotychczasowej kariery, zaskakując swoimi słowami nie tylko prowadzącego, ale i samych fanów. Aktor czuje się "solidnie przeciętny w każdej sferze życia". Poszukuje również zmian.
-
Gwiazda "Gry o tron" szczerze o odwyku. "Znalazłem się we właściwym miejscu we właściwym czasie"
Kitowi Harringtonowi największą sławę przyniosła rola Jona Snowa w hitowej "Grze o tron". Gwiazdor postanowił uchylić teraz szerokie kulisy swojego życia prywatnego. W podcaście "Hidden 20%" przekazał, że za sprawą swojego uzależnienia oraz choroby daleko mu było do heroizmu postaci, którą grał w bestsellerze HBO.
-
"Problem trzech ciał" zmierza na Netfliksa. Jest zwiastun chińskiego hitu science fiction. Hollywoodzki rozmach
"Problem trzech ciał" już w marcu zawita na platformę Netflix. Za ekranizację jednej z najlepszych książkowych pozycji science fiction ostatnich lat odpowiadają twórcy "Gry o tron" - David Benioff i D.B. Weiss. Jak zapowiada się serial na podstawie trylogii Liu Cixin?
-
Po roli w "Grze o tron" fani go znienawidzili. Zszokował ich powrotem w "Sex Education"
Jack Gleeson dał się poznać widzom na całym świeci rolą znienawidzonego króla Joffreya Baratheona w "Grze o tron". Przytłoczony hejtem odsunął się od aktorskiego świata na kilka lat. A teraz wrócił - w "Sex Education" Netfliksa.
-
Kit Harington nie znał swojego prawdziwego imienia. Dowiedział się o tym jako nastolatek
Kit Harington to tak naprawdę nie Kit Harington? To wcale nie żart, a zaskakujące wyznanie aktora wcielającego się w rolę Johna Snowa w serialu "Gra o tron". Okazuje się, że Kit Harington w rzeczywistości nosi zupełnie inne imię, o czym sam dowiedział się, będąc nastolatkiem.
-
Rola w "Grze o tron" odmieniła jego życie. Dla Petera Dinklage'a wzrost nigdy nie był wadą
Peter Dinklage cierpi na karłowatość, ale choroba nie przeszkodziła mu w realizacji marzeń. Swój wzrost traktuje jako atut, co udowodnił rolą Tyriona Lannistera w serialu "Gra o tron". Aktor spełnia się również w życiu prywatnym. Jak wygląda życie 54-latka?
-
Miały być klapą, a odniosły spektakularny sukces. Fani dziś uwielbiają te filmy
Zdarza się, że producenci, reżyserzy, wytwórnie, a czasem i fani, nie wierzą w powodzenie danej produkcji. Tymczasem końcowy efekt często zaskakuje, a filmy czy seriale, które pozornie wydawały się skazane na porażkę, odnoszą wielki sukces. Tak było w przypadku "Gwiezdnych Wojen", ale nie tylko.
-
Gdzie ukrywał się Pedro Pascal przez te wszystkie lata? Teraz wiadomo, ile razy przeoczyliśmy go na ekranie
Pedro Pascal to jeden z największych fenomenów współczesnej popkultury. Takiej kariery jak on bodaj nikt przed nim nie miał i nikt pewnie tego wyczynu nie powtórzy. Po premierze "The Last of Us" i starcie trzeciej serii "The Mandalorian" niewątpliwie można go nazwać najbardziej wziętym i pożądanym aktorem świata, a jeśli nie najpopularniejszym, to zdecydowanie najbardziej przez widzów uwielbianym. Ludzie kochają jego wąsy, rozbrajającą szczerość, zawadiackie poczucie humoru i to, że pomimo oszałamiającego sukcesu wydaje się nieodmiennie równym gościem, po którym nie widać, żeby woda sodowa uderzyła mu do głowy.
-
Pedro Pascal to teraz "it daddy". Szaleją za nim wszyscy, ale nic dziwnego!
Dzisiaj mamy przyjemność pogadać o Pedro Pascalu, który jest teraz na topie jak żaden aktor - gra w dwóch z najpopularniejszych seriali: "The Mandalorian" i "The Last of Us". Nie zapominamy też o premierach.
-
Pedro Pascal i Bella Ramsey w "The Last of Us". Oboje wcześniej zrobili ogromne wrażenie w "Grze o tron"
Pedro Pacal i Bella Ramsey będą gwiazdami HBO przez najbliższe tygodnie, a może i dłużej. Ci, którzy już widzieli "The Last of Us", są zachwyceni. Serial z aktorami, którzy zagrali mniejsze, ale naprawdę fantastycznie oceniane role w "Grze o tron", ma polską premierę 16 stycznia.
-
Złote Globy 2023. "Ród smoka" dał HBO nową nagrodę. Reżyser "Gry o tron": Nie byłem na to przygotowany
Podczas 80. gali rozdania Złotych Globów ogłoszono, że "Ród smoka" to najlepszy serial minionego roku. Prequel "Gry o tron" pokonał tym samym "The Crown", "Ozark", "Better Call Saul" i "Rozdzielenie". Reżyser Miguel Sapochnik przyznał, że nie spodziewał się wygranej, więc zażartował, że dlatego nie założył krawata.
-
"Pierwszy raz w życiu poczułam się piękna na ekranie". Gwendoline Christie o roli w "Wednesday"
Gwendoline Christie widzom doskonale jest znana z roli walecznej Brienne z Tarthu w "Grze o tron". W najnowszym serialu Netfliksa "Wednesday" zagrała dyrektorkę szkoły, do której uczęszcza tytułowa bohaterka. Aktorka zachwala współpracę z Timem Burtonem i nie ukrywa, że ten projekt jest dla niej wyjątkowy. Choćby dlatego, że zachwycił ją efekt transformacji w postać.
-
Widzowie mają problem z oglądaniem nowego "The Crown" przez "Harry'ego Pottera". "Czekam, aż porwą ją centaury"
W najnowszym sezonie "The Crown" rolę królowej Elżbiety II przejęła po Olivii Coleman Imelda Staunton. Sęk w tym, że wcześniej ta wyśmienita aktorka dała się poznać publiczności na całym świecie jako aż zbyt przekonująca odtwórczyni demonicznej Dolores Umbridge w serii filmów o Harrym Potterze. Jej kreacja okrutnej biurokratki tak zapadła widzom w pamięć, że teraz podczas oglądania nowego serialu Netfliksa nie widzą na ekranie brytyjskiej królowej.
-
Tormund z "Gry o tron" jest teraz modelem Lidla? Znamy odpowiedź
Miłośnicy serialu "Gra o tron" na jednej z facebookowych grup fanowskich dostrzegli, jakoby jeden z aktorów mógł się pojawić w nietypowym przedsięwzięciu. Otóż to mężczyzna wyglądający jak Kristofer Hivju, który odgrywał serialowego Tormunda, pojawił się w najnowszej ulotce Lidla. Czy to on?