leszek lichota
-
Cytat dnia. Leszek Lichota: Aktor to nie ksiądz, to człowiek do...
Choć publiczność najczęściej poznaje aktorów przez ich role, wiele można dowiedzieć się także z ich wypowiedzi. Tak było w przypadku Leszka Lichoty, który podczas wywiadu opowiedział o swoim stosunku do aktorstwa. Skupił się na tym, czym według niego jest wykonywanie tego zawodu.
-
Najlepszy polski thriller w historii? Młody Lichota pokazał klasę
Spokój codzienności może zniknąć szybciej, niż się wydaje, gdy pojawia się strach i bezsilność. Ta historia pokazuje moment, w którym zwykli ludzie stają przed decyzją, która zmienia wszystko. Granica między obroną a przekroczeniem prawa zaczyna się niebezpiecznie zacierać.
-
Zrobił furorę na Netfliksie. Dziś wyemituje go Polsat. "Lichota w roli, do której się urodził"
Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami, a to oznacza powrót "Znachora" do telewizji. Dziś wieczorem Polsat wyemituje najnowszą filmową odsłonę powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza zrealizowaną przez Michała Gazdę na zlecenie Netfliksa. I to nie koniec niespodzianek, bo w święta też będziecie mogli zobaczyć ją na małym ekranie.
-
Tak skończyła się historia Znachora. Jak potoczyły się jego losy, gdy odzyskał pamięć?
Zanim "Znachor" trafił na ekrany, powstał jako scenariusz, który... został odrzucony. Tadeusz Dołęga-Mostowicz postanowił więc napisać książkę. W efekcie powstała filmowa trylogia, której finał - pełen dramatyzmu i zapomniany przez dekady - dziś zaskakuje nawet fanów literatury.
-
Tylko 50 tys. widzów w 10 dni. Polski film nie zrobił furory w kinach. "Jak to mogło się stać?"
Nowy film Macieja Kawulskiego miał być jednym z największych polskich hitów 2026 roku. Premiera faktycznie wywołała poruszenie, tym bardziej że to pierwszy rodzimy tytuł, który trafił do kin IMAX. W kolejnych dniach wyświetlania widzowie nie byli jednak już tak łaskawi. Wyniki mówią zresztą same za siebie.
-
"To kamień milowy dla polskiego kina". Żaden rodzimy film nie miał takiej premiery
12 grudnia 2025 roku polskie kino wkroczy w nową erę. "Dziki", czyli najnowsze dzieło Macieja Kawulskiego, twórcy takich hitów jak "Akademia Pana Kleksa" czy "Jak zostałem gangsterem", zapisze się w historii rodzimej kinematografii jako pierwszy długometrażowy film fabularny prezentowany w IMAX. "To kamień milowy dla polskiego kina" - podkreśla dystrybutor.
-
Takiego serialu Netflix jeszcze nie miał. Zapowiada pięć polskich nowości
"Druga Furioza" czy "Heweliusz" to tegoroczne premiery Netfliksa, które mają dużą szansę, by stać się przebojami. Serwis jeszcze przed premierą tych produkcji zapowiedział pięć nowych polskich filmów i seriali, nad którymi teraz pracuje - w tym pierwszy polski serial medyczny z tzw. przypadkiem odcinka.
-
Dziś wieczorem Polsat pokaże hit Netfliksa. "Na taki film czekałam"
Najnowsza odsłona "Znachora" była absolutnym hitem Netfliksa zarówno w Polsce, jak i za granicą. Nie wszystkim było jednak dane ją zobaczyć, dostęp mieli bowiem wyłącznie subskrybenci. Teraz w końcu ulegnie to zmianie. Po ponad 2 latach od premiery emisję filmu zapowiedział Polsat.
-
Adamczyk, Różczka i Englert w nowym serialu Polsatu. To adaptacja izraelskiego hitu
Właśnie padł ostatni klaps na planie nowego serialu Polsatu, który powstał na licencji izraelskiego hitu. W obsadzie znalazła się plejada największych polskich gwiazd, a zapierająca dech w piersiach fabuła już teraz wzbudza ogromne zainteresowanie. Co na ten moment wiadomo o "Zakładnikach"?
-
Są ze sobą 20 lat, ale nigdy nie wzięli ślubu. Leszek Lichota spotkał miłość życia w "Na Wspólnej"
Leszek Lichota i Ilona Wrońska spotkali się na planie serialu "Na Wspólnej". Ten czas wystarczył, by między tym dwojgiem pojawiło się uczucie tak silne i głębokie, że zdołało przetrwać już 20 lat. Mimo to nigdy nie zdecydowali się na zawarcie związku małżeńskiego, podejmując świadomą decyzję o tym, że życie na kocią łapę dużo bardziej im odpowiada.
-
Są pierwsze zagraniczne recenzje "Znachora". Sprawdzamy, jak oceniają film poza Polską
"Tak, filmy z wątkami dotyczącymi amnezji były już kręcone wiele razy, ale ta adaptacja radzi sobie całkiem nieźle! Nic więc dziwnego, że powieść ta jest polską klasyką" - pisze Isabella Endrinal z Good Movie To Watch. Jak "Znachora" odebrali inni zagraniczni recenzenci? Na co zwrócili uwagę? Sprawdziliśmy pierwsze recenzje produkcji Netfliksa.
-
"Znachor". Leszek Lichota sam wymyślił scenę, w której pokazuje się nago. "Wszyscy patrzyli na mnie z zazdrością!"
Leszek Lichota nalegał, żeby jego Znachor, czyli Antoni Kosiba, pokazał się nago w jednej ze scen w produkcji Netfliksa. Grająca Zośkę Anna Szymańczyk przyznaje, że to jedna z tych rzeczy, które najbardziej zapamięta z tego filmu.
-
"Znachor". Mamy oficjalne wyniki oglądalności na świecie. W Polsce nr 1, a jak w innych krajach?
To już oficjalne. Nowa adaptacja "Znachora" w reżyserii Michała Gazdy podbiła serca polskiej widowni. Po pierwszym tygodniu od premiery produkcja zajęła pierwsze miejsce w zestawieniu najpopularniejszych filmów w Polsce w rankingu Netfliksa.
-
Kiedy dzieje się "Znachor"? Widz zwrócił uwagę na pewną nieścisłość
"Znachor" Michała Gazdy z Leszkiem Lichotą w roli tytułowej to obecnie najpopularniejszy film Netfliksa. Niektórzy mają na koncie już więcej niż jeden seans, pojawiają się też kolejne spostrzeżenia. Jednym z nich - dotyczącym tego, kiedy rozgrywa się akcja "Znachora" - podzielił się z nami czytelnik.
-
Kolejny film z Lichotą będzie hitem Netfliksa? Jest w top 10, choć recenzenci nie są zachwyceni
Leszek Lichota wcielił się w tytułową rolę w nowym "Znachorze" Netfliksa, zbierając mnóstwo pozytywnych recenzji. Okazuje się, że w przeddzień premiery na platformie zadebiutowała inna produkcja z jego udziałem. Mowa o kryminale "Święty", który mimo wielu niepochlebnych recenzji bije rekordy oglądalności.
-
"Znachor". Leszek Lichota na planie musiał się nauczyć chodzić na nowo
Leszek Lichota wcielił się w "Znachora" w produkcji Netfliksa. Aktor - podobnie jak pozostali twórcy filmu - podkreśla, że to nie remake ekranizacji Jerzygo Hoffmana, a nowa adaptacja powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Przyznał, że wkroczenie w międzywojnie (bo wtedy rozgrywa się akcja) było dla niego związane z nauką... chodzenia na nowo.
-
"Znachor". Netflix nakręcił nową wersję polskiego klasyka. Wycięli z niego kultową kwestię
"Znachor" w reżyserii Jerzego Hoffmana to film bezsprzecznie kultowy, a scena, w której grający profesora Dobranieckiego Piotr Fronczewski rozpoznaje już podczas rozprawy w Antonim Kosibie dawnego mentora, jest piorunująca. Padają słowa "Proszę państwa, wysoki sądzie - to jest profesor Rafał Wilczur" i wzruszenie chwyta za gardło niezależnie od tego, ile razy się tę sekwencję widziało. Tymczasem w nowej wersji "Znachora" od Netfliksa ta kulminacyjna scena jest rozegrana zupełnie inaczej - i to naprawdę doskonale. Uwaga, będzie mnóstwo spoilerów.
-
Reżyser "Znachora": Chodziliśmy na plan z autentyczną frajdą. Żona mnie pytała: Co oni ci tam zrobili?
- Kiedy moja żona dowiedziała się, że zabieram się za reżyserię "Znachora", spanikowała. Uznała, że moje stresy i nerwy przynoszone z poprzednich planów filmowych osiągną tym razem - z racji na kaliber projektu - rozmiary apokaliptyczne. W trakcie zdjęć wyznała zaskoczona, że mnie nie poznaje. Zapytała: "Co oni ci tam zrobili? Ty jesteś szczęśliwym człowiekiem!". Rzeczywiście - chyba jak nigdy - do pracy chodziłem z przyjemnością i poczuciem ogromnej frajdy - opowiada w wywiadzie z Gazeta.pl Michał Gazda, reżyser nowego "Znachora".
-
Lichota o "Znachorze": Zrozumiałem, po co to robimy po raz trzeci. To ściągnęło ciężar z moich ramion
- Jego siła polega na wewnętrznym spokoju, akceptacji i pewnej niezmienności. On cały czas tym swoim dobrem, szlachetnością - niezależnie od okoliczności - pokazuje, że można być takim człowiekiem. Myślę, że to nas właśnie ujmuje w tej historii jako widzów: że chcielibyśmy mieć takiego ojca, lekarza, przyjaciela. Chcielibyśmy móc być z taką osobą. To jest dla mnie jakieś rozczulające - mówi w rozmowie z Gazeta.pl Leszek Lichota, odtwórca roli Antoni Kosiby/Rafała Wilczura w najnowszej adaptacji "Znachora".
-
Nowy "Znachor". Była Bożena Dykiel, jest Anna Szymańczyk. Wyborna (i zupełnie inna) rola
"Znachor" Jerzego Hoffmana to popis gry aktorskiej na pierwszym planie, ale także w rolach drugoplanowych. Bożena Dykiel jako Sonia pojawia się na ekranie w kilku scenach, ale zapada w pamięć. W nowym "Znachorze" Netfliksa podobną postać gra Anna Szymańczyk, która jest jako Zośka z młyna po prostu przepyszna.
-
"Znachor" to najlepszy polski film Netfliksa. Emocje biją z ekranu [RECENZJA]
"Znachor" Netfliksa ma moc. Na uroczystej prapremierze w Teatrze Narodowym Marta roniła łzy od samego początku seansu, Justyna oglądała film już po raz trzeci - i za każdym razem z jeszcze większym zaangażowaniem. To niesamowite, ale dwie i pół godziny filmu minęły niepostrzeżenie. Dobrze, że w domu będzie można puścić "Znachora" jeszcze raz.
-
"Znachor" odnalazł miłość w ramionach 17 lat młodszej Elżbiety. To ona była z Bińczyckim do końca
Miał za sobą nieudane małżeństwo i rozwód, który zniechęcił go do dalszego poszukiwania miłości. Jerzy Bińczycki stracił wiarę w to, że faktycznie mógłby nawiązać trwałą relację z kobietą, która, podobnie jak on, będzie związana ze środowiskiem aktorskim. Wtedy na jego drodze stanęła Elżbieta, w której zakochał się bez pamięci. Bińczycki spędził z nią resztę życia i zawsze powtarzał, że to właśnie ona była tę jedyną.
-
"Znachor". Podczas premiery filmu Netfliksa wzruszył nie tylko film, ale i producentka [ZDJĘCIA]
"Znachor" Netfliksa będzie można oglądać od 27 września, ale już 18 września film miał uroczystą premierę w Teatrze Narodowym. Bardzo wzruszająco o produkcji i powodzie zadedykowania filmu swojemu ojcu mówiła przed pokazem Magdalena Szwedkowicz.