-
Netflix wprowadzi reklamy? Prezes: Nigdy nie mów nigdy
Informacja, że na platformie Disney+ pojawi się tańszy abonament z reklamami, wzbudziła poruszenie. Czy za tym tropem pójdą też inne serwisy streamingowe? Zapytany o to wprost został prezes firmy Netflix. Teoretycznie uspokaja, że system subskrypcji Netfliksa świetnie się sprawdza na całym świecie. Ale powiedział też "ale"...
-
"Batman". Zemsta to za mało, ludziom potrzebna jest nadzieja [RECENZJA]
Nowy "Batman" do kin trafia w wyjątkowo paskudnym momencie, a jednak jest zaskakująco adekwatną na tę chwilę opowieścią. Reżyser Matt Reeves całkiem zgrabnie połączył elementy kina noir, fabułę z detektywistycznym zacięciem, wybrzmiewającą symbolicznie muzykę Nirvany, emo makijaż Roberta Pattinsona i obraźliwie wręcz malownicze kadry. Jest poważnie, ale nie ma aż tyle typowego dla filmów ze stajni DC nadęcia i depresyjnego powiewu beznadziei. Dzieło totalne może to nie jest, ale chętnie obejrzę jeszcze raz.
-
Robert Pattinson, tak jak wiele wampirów, zmienił się w nietoperza. "Batman" w kinach
Długo trzeba było czekać na premierę nowego Batmana. Tym razem maskę założył Robert Pattinson, któremu do tej pory największą popularność przyniosła seria filmowa "Zmierzch".
-
Poszedł z pomysłem na "Vabank" do uznanego reżysera. A on zasugerował teatr telewizji: Załamałem się
Złośliwi mówili już po bardzo udanej premierze, że "Vabank" Juliuszowi Machulskiemu tak naprawdę wyreżyserował jego ojciec, który zagrał tam przecież główną rolę. W rzeczywistości jednak aktor dorzucił od siebie tylko kilka powiedzonek z warsztatu, w którym kiedyś pracował. Prawdziwym ojcem chrzestnym tej gangsterskiej komedii, która powstała jakby z przypadku, był Jerzy Kawalerowicz.
-
Rozmawiał z nimi długimi godzinami, zapewniał, że są spełnieniem jego marzeń. A potem zaczynał teatrzyk
Netflix zaczął 2022 rok mocną premierą filmu dokumentalnego "Oszust z Tindera", który bije rekordy popularności wśród użytkowników platformy. Produkcja przybliża historię Simona Levieva, który zadawał sobie bardzo dużo trudu, żeby przekonać poznane przez aplikację randkową kobiety, że jest bardzo bogatym człowiekiem. Konkurencję "Oszustowi z Tindera" zrobił serial "Kim jest Anna?" o dziewczynie, która przekonała elity Nowego Jorku, że jest niemiecką dziedziczką. A słyszeliście o oszuście "na Netfliksa"?
-
Emma Thompson w słynnej scenie z "To właśnie miłość" wykorzystała emocje z czasu rozwodu z Branaghem
Bohaterem najnowszego odcinka "POPkultury" jest Kenneth Branagh, którego "Belfast" wchodzi właśnie do kin. Ciekawych premier jest jednak więcej.
-
Premiera "Matek równoległych". Jak Penélope Cruz i Javier Bardem tworzą historię Oscarów
18 lutego na ekrany polskich kin wchodzi film "Matki równoległe" w reżyserii Pedra Almodovara. Jedną z głównych ról gra Penelope Cruz, która za ten występ dostała czwartą w karierze nominacją do Oscara i oznacza, że może zdobyć drugą złotą statuetkę. Traf chciał, że także jej mąż, Javier Bardem, dostał w tym roku nominację do nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej za udział w obrazie "Being the Ricardos". Tym samym Cruz i Bardem stali się pierwszym od 1966 roku aktorskim małżeństwem, które zdobyło nominacje do Oscarów w tym samym roku.
-
Ewa Bem: Całą sobą nienawidzę owczego pędu. Do pogoni za modą mnie nie ciągnie [WYWIAD]
Ewa Bem na kilka lat przerwała występy w obliczu rodzinnej tragedii. Artystka w rozmowie z Gazeta.pl podkreśla, że w najmroczniejszych chwilach kołem ratunkowym była dla niej właśnie muzyka. Po premierze płyty "Live" oraz reedycji albumu "Kakadu" Bem opowiedziała nam m.in. o tworzeniu tekstów, nienapisanej książce kucharskiej i modowych wyborach. Jest też słowo o Macie.
-
Magdalena Cielecka o "Chyłce": Nie zdawałam sobie sprawy z oczekiwań fanów prozy Remigiusza Mroza
Piąty sezon przebojowego serialu "Chyłka" na podstawie książek Remigiusza Mroza ma być ostatnim (na razie). W rozmowie z Gazeta.pl Magdalena Cielecka, odtwórczyni tytułowej roli wziętej prawniczki, wspomina m.in. jak zderzyła się z oczekiwaniami fanów książek Mroza. - Mam nadzieję, że pięcioma sezonami przekonałam "chyłkosceptyków" i zapadłam w pamięć jako ta postać - śmieje się Cielecka.
-
"Biały ląd". Olaf Lubaszenko: O tych wydarzeniach mało kto wie. To świetnie skonstruowany thriller
- "Biały ląd" to książka opowiadająca o wydarzeniach, o których mało kto wie - zapowiada w rozmowie z Gazeta.pl Olaf Lubaszenko, który wystąpił w pierwszej superprodukcji audio Wydawnictwa Agora. Historia inspirowana kultowymi fabułami, gdzie sensacja przeplata się z groteską, zelektryzuje nie tylko fanów Tarantino, Pasikowskiego czy serialu "Ekstradycja".
-
Zagrał w filmie jedną z głównych ról, jednak wycięli go ze zwiastuna. Powód? Nikt nie powie tego na głos
Kenneth Branagh z sukcesem zekranizował w 2017 roku "Morderstwo w Orient Expressie", a niedługo potem wziął na warsztat niemniej kultową powieść Agathy Christie "Śmierć na Nilu". Aktor nie tylko wcielił się w głównego bohatera, detektywa Herculesa Poirota, pełnił także funkcję reżysera i współproducenta. W tym też pomagał mu zresztą sam Ridley Scott. Zebrali wyjątkową ekipę i skończyli zdjęcia jeszcze w 2019 roku. Film jednak na premierę musiał czekać jeszcze ponad dwa lata - i to nie tylko przez pandemię.
-
"Behawiorysta". Łukasz Palkowski: Czasy są takie, że książki czytam już tylko służbowo
W czym Remigiusz Mróz przewyższa Dostojewskiego? Łukasz Palkowski, reżyser serialu "Behawiorysta", odpowiada bez wahania, że książki Mroza są wręcz stworzone do ekranizowania. - Chyba nikt nie ma z tego większej frajdy niż on. Mróz tylko czeka, żeby zobaczyć, co w porównaniu z powieścią zrobimy inaczej - mówi Palkowski w rozmowie z Gazeta.pl.
-
Niesamowite metamorfozy i ta historia! Oparta na faktach opowieść o kaznodziejce z TV
W najnowszym odcinku "POPkultury" polecamy wam dwa filmy kinowe i nowość na Netfliksie.
-
"Behawiorysta". Gdyby Krystian Pesta nie grał szwarccharakteru, wybrałby rolę serialowej żony Więckiewicza
Krystian Pesta wcielił się w głównego antagonistę serialu "Behawiorysta". Grany przez niego Horst Zeiger każe internautom decydować o tym, kogo ze swoich zakładników zamorduje. - Dla mnie Horst nigdy nie był czarnym charakterem. Oczywiście, rzeczy, których dokonuje, nie są pozytywne, natomiast dla mnie jest tam przede wszystkim człowiek. Ale cieszę się, że zostawiłem go już za sobą - mówi o swoim bohaterze aktor w rozmowie z Gazeta.pl.
-
Grzegorz Damięcki: Musiałem zagrać odpowiednio dużo ról, zanim starsi zaproponowali mi przejście na "ty"
- Janek Dybus naciskał na nasze spotkanie od samego początku. Przyjechał do mnie latem i zrobił ogromne wrażenie. Zobaczyłem człowieka pełnego pasji. A dla mnie to warunek podstawowy. Czasami ważniejszy niż tekst, który można poprawić - opowiada w rozmowie z Gazeta.pl o 24-letnim reżyserze miniserialu "Wilk" Grzegorz Damięcki. Aktor wciela się w nim w ojca głównego bohatera - jak przyznaje to człowiek, przy którym sam byłby zmęczony.
-
Międzynarodowe kariery Polek i Polaków. Beata Tyszkiewicz prawie została gwiazdą Bollywood
Lubimy śledzić doniesienia o tym, że polscy aktorzy i inni artyści odnoszą międzynarodowe sukcesy. Zazwyczaj jednak skupiamy się na Hollywood, a przecież na tym miejscu świat się nie kończy. Tymczasem nasze rodaczki i rodacy realizują ciekawe projekty na całym świecie.
-
"Kiedy Edward Gierek przychodził do domu, to już nie był pierwszym sekretarzem, bo stawała się nim jego żona"
- To nie był oczywisty wybór. Ale nie można zamykać się na aktorów i iść w łatwe opcje. Były zarzuty, że Michał Koterski wcale nie jest podobny do Gierka, tak samo było z obsadzeniem Małgorzaty Kożuchowskiej w roli Stanisławy Gierek. Ale aktor wcale nie musi być do końca podobny do swojego bohatera. Od oglądania sobowtórów są np. muzea figur woskowych - tłumaczył w trakcie spotkania na planie "Gierka" w Pałacu Kultury producent filmu Janusz Iwanowski.
-
Te światowe gwiazdy naprawdę mówią po polsku, nie tylko na ekranie
Jedną z premier najbliższych dni jest serial "Pozłacany wiek" z mającą polskie korzenie Christine Baranski. Postanowiłyśmy przy okazji sprawdzić, które światowe gwiazdy mówią w naszym języku.
-
"Kogel-mogel 4" z najlepszym wynikiem otwarcia polskiej produkcji od początku pandemii. Rzadko to mówimy: zasłużył
Ilona Łepkowska nie myliła się w swoich przewidywaniach: jej "Koniec świata, czyli kogel-mogel 4" w ciągu pierwszych dni wyświetlania przyciągnął do kin ponad 290,5 tysiąca widzów. Nie bez powodu: to sprawnie i świadomie poprowadzona farsa, która sprawdza się jako film na poprawę humoru. Tylko należy wziąć przykład z obsady i nie spinać się przed seansem. Bo po aktorach dobrze widać, że rozsmakowali się w tym, co zaproponował im scenariusz, i naprawdę dobrze się bawili.
-
Zaszła w ciążę z samochodem. To fabuła filmu ze Złotą Palmą w Cannes, ale są jeszcze dziwniejsze
Od 14 stycznia polscy widzowie będą mogli w kinach obejrzeć film "Titane", który wywołał swego czasu niemałą sensację. Niekoniecznie wyłącznie dlatego, że jego twórczyni została drugą w historii Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes kobietą z najważniejszym wyróżnieniem tej imprezy.