-
Weronika Rosati zagrała swoją idolkę. Jako Elizabeth Taylor jest magnetyczna
Weronika Rosati od lat podkreśla, że uwielbia legendarną aktorkę Elizabeth Taylor. Dzięki filmowi "Brigitte Bardot cudowna" miała niedawno okazję, by wcielić się w tak uwielbianą przez siebie ikonę kina. Nie ona jedyna na planie tej produkcji dostała takie zadanie, bo także Joanna Opozda dostała ciekawe wyzwanie. Ona portretuje tytułową gwiazdę francuskiego kina. Porównanie kadrów z filmu ze zdjęciami pierwowzorów wypada nader interesująco.
-
Netflix przygotował kolejny polski hit. Bracia Mroczek jak grabarze to tylko początek
Chciałabym zaapelować do producentów, scenarzystów i szeroko zakrojonego świata filmowców, w tym zwłaszcza ramówkowych decydentów, żeby robili więcej takich projektów jak "Gang Zielonej Rękawiczki" i nie spychali ich do niszy.
-
Wokalista Nocnego Kochanka: Nie pasując nigdzie, pasujemy wszędzie. Dlatego gramy i na dużej scenie Pol'and'Rocka i z Ich Troje
- Wydaje mi się, że przez to, że nie do końca jesteśmy mile widziani w świecie metalowców, a jednocześnie nie za bardzo wpisujemy się w konwencję muzyki popowej, to możemy pokazać się trochę tu, a trochę tam. Innymi słowy: nie pasując nigdzie, pasujemy wszędzie - mówi nam wokalista zespołu Nocny Kochanek, Krzysztof Sokołowski.
-
Brendan Fraser mówi "tak" nowej "Mumii". Tłumaczy, dlaczego wersja Toma Cruise'a była klapą
Brendan Fraser dzięki "Wielorybowi" zaliczył triumfalny powrót do świata filmu. Produkcja dostała trwającą sześć minut owację na stojąco w Wenecji, a sam aktor jest teraz na fali. W jednym z najnowszych wywiadów przyznał, że z chęcią wróciłby do grania w serii filmów "Mumia", które przyniosły mu gigantyczną popularność w latach 90. Zdradził też, dlaczego jego zdaniem "Mumia" z Tomem Cruisem poniosła w kinach tak znaczącą porażkę.
-
Pamiętniki Alana Rickmana są pełne uszczypliwości. Rugał nawet scenarzystów 'Harry'ego Pottera'
Co tak naprawdę Alan Rickman myślał o "Harrym Potterze", za którego widzowie go uwielbiali? W opublikowanych niedawno pamiętnikach zmarłego przedwcześnie aktora doczytać można, że był do filmów o nastoletnim czarodzieju nastawiony bardziej niż krytycznie. Rickman chciał zrezygnować z roli (i to dwa razy), a potem rugał scenarzystów za kiepskie dialogi i brak dramatyzmu - zwłaszcza w kluczowych scenach. Oberwało się też Danielowi Radfliffowi i Emmie Watson.
-
"Wielka woda". Kostium Anny Dymnej powstawał przez miesiąc. "Trudno tu mówić o uszyciu ubrania"
"Takim aktorom role się proponuje i modli o to, żeby się zgodzili" - opowiada reżyser Jan Holoubek, który zaprosił Annę Dymną do udziału w produkcji "Wielka woda". Aktorka wciela się w serialu w matkę głównej bohaterki - chorobliwie otyłą śpiewaczkę operową. Jej metamorfoza jest zaiste spektakularna - jak się okazuje, sam kostium szyty był misternie przez miesiąc.
-
"Naga broń" może wrócić. Następca Lesliego Nielsena to nieoczywisty i wyborny kandydat
Wytwórnia Paramount na poważnie wzięła się za prace nad nową wersją kultowej komedii z serii "Naga broń". Właśnie gruchnęły wieści o tym, że do udziału w projekcie zaproszeni zostali filmowcy z licznymi sukcesami na koncie. Najbardziej ekscytująca jednak jest informacja o tym, kto potencjalnie może zagrać główną rolę. Tym kandydatem jest bowiem Liam Neeson - aktor doskonale znany z takich filmów jak "Lista Schindlera" czy "Uprowadzona".
-
Statyści przychodzili na plan "Wielkiej wody" we własnych ubraniach z lat 90. "Pojawiali się na planie ludzie, którzy przeżyli powódź"
Trzy lata wytężonej pracy, ponad dwa miesiące samych zdjęć do scen zbiorowych, hektolitry wody, pięć tysięcy statystów, pracujące non stop polewaczki, cały TIR z kostiumami i mieszkańcy Wrocławia, którzy na planie zdjęciowym stawiali się we własnych ubraniach, które nosili, gdy walczyli z powodzią w 1997 roku - to tylko część z tego, co było potrzebne, by powstał serial "Wielka woda".
-
Nadchodzi koniec Cartoon Network, jakie znaliśmy. Gwóźdź do trumny wbija szef Warnera
Fuzja Warner Bros. i Discovery+ wkracza w kolejny etap. Tym razem szef Warnera David Zaslav wziął się za restrukturyzację w dziale produkcji animowanych, co najbardziej wpływa na Cartoon Network Studios. Zaczęło się od tego, że telewizyjna sekcja Warner Bros. zwolniła 82 pracowników działów animacji i nie planuje zapełnić pozostałych 43 etatów. Tych 125 wakatów stanowiło 26 proc. siły roboczej działów animacji wszystkich firm.
-
"Wielka woda" imponuje rozmachem, ale to tylko serial. Tak naprawdę wyglądała powódź tysiąclecia
Zainspirowany wydarzeniami z 1997 roku i powodzią tysiąclecia serial "Wielka woda" bije rekordy oglądalności na platformie Netflix. Produkcję z entuzjazmem przyjęli zarówno widzowie, jak i krytycy. Wszyscy doceniają pieczołowitą scenografię - na potrzeby produkcji odtworzona dokładnie została m.in. wrocławska ulica Więckowskiego. Choć serial porusza także sprawę buntu przeciw wysadzeniu wałów przeciwpowodziowych, to nie jest jednak dokładnym zapisem wydarzeń z tamtego okresu.
-
Tak była kręcona "Wielka woda". Nagranie z planu uświadamia skalę projektu - sam basen powstawał osiem tygodni
Netflix podzielił się nagraniem z planu "Wielkiej wody", na którym widać, jak dokładnie wyglądała stworzona na potrzeby serialu scenografia naśladująca ulicę Wrocławia. Ujęcia z drona pokazują, jak zaskakująco duża była to konstrukcja. - To, w jaki sposób została postawiona scenografia, to jak Marek Warszawski to ustawił, było imponujące, zaskakujące i niezwykłe. Myślę, że długo, a może już nigdy nie będę mogła brać udziału w produkcji, która jest zrobiona z takim rozmachem. To było coś wielkiego - zaznaczyła na premierze serialu odtwórczyni roli głównej Agnieszka Żulewska.
-
Nie żyje Angela Lansbury. Legendarna aktorka miała 96 lat
Gwiazda popularnego serialu "Napisała: Morderstwo" Angela Lansbury zmarła zaledwie pięć dni przed 97. urodzinami. Była jedną z ostatnich gwiazd pokolenia Złotej Ery Hollywood, a jej kariera rozciągała się na przestrzeni blisko 80 lat. Laureatka Oscara za całokształt dokonań nominowana była do tej nagrody trzykrotnie, zaś w 2014 roku otrzymała tytuł szlachecki.
-
"Wielka Woda". Tomasz Kot wspomina powódź: Z bratem całymi nocami sypaliśmy piachem do worków [WYWIAD]
Tomasz Kot w najnowszym serialu katastroficznym Jana Holoubka i Bartka Ignaciuka "Wielka Woda" wcielił się w prezydenta Wrocławia. W wywiadzie z okazji premiery tej produkcji opowiada nam m.in., co jako mieszkaniec Legnicy, która także walczyła z powodzią tysiąclecia, najlepiej pamięta z 1997 roku, dlaczego nie ma problemu z graniem postaci drugoplanowych i co go najbardziej urzekło w "Wielkiej Wodzie". Tłumaczy nam też, czym jest aktorskie "lizanie szafy" oraz dlaczego tego unika. A to ciągle nie wszystko, co miał do powiedzenia.
-
Widzowie żądają, by Netflix dodał ostrzeżenie przed filmem z Milą Kunis. "Traumatyzujący"
"Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie" z Milą Kunis w roli głównej to jeden z najnowszych filmów dostępnych na Netfliksie, którego premiera wywołała poruszenie wśród widzów. Scenariusz powstał na bazie bestsellerowej książki opisującej prawdziwe wydarzenia, w tym brutalną strzelaninę w szkole oraz wyjątkowo drastyczne sceny przemocy seksualnej. Użytkownicy platformy uważają, że Netflix nie ostrzega odpowiednio przed tym, co można zobaczyć w filmie.
-
Agnieszka Grochowska zagrała w komedii romantycznej. "Widzę, jaki to ma wpływ na moje życie. Zupełnie inaczej wraca się do domu"
- Jestem zachwycona tym projektem, bo mam wrażenie, że postać, którą gram, uśmiecha się więcej niż wszystkie postaci, które w ogóle zagrałam do tej pory. Uśmiecham się cały czas, w każdej scenie - to dla mnie tak cudowna odmiana - powiedziała nam na planie filmu "Skołowani" Agnieszka Grochowska, która wcieliła się w główną bohaterkę, Julię. - Jestem przyzwyczajona do grania dramatycznych ról, a przy nich człowiek musi się skoncentrować na zupełnie innych rzeczach - podkreśliła.
-
Tytuł "Cieszę się, że moja matka umarła" brzmi brutalnie. Książka doskonale go tłumaczy
"Cieszę się, że moja matka umarła" - zatytułowała swoje wspomnienia Jennette McCurdy, która swego czasu była jedną z najpopularniejszych dziecięcych gwiazd Ameryki. Tytuł książki to nie żart, ani prowokacja. Bo choć McCurdy osiągnęła sukces w bardzo młodym wieku, to okupiony był on traumatycznymi wydarzeniami. Do pracy w showbiznesie aktorkę zmuszała przez lata jej toksyczna matka, która ją maltretowała psychicznie, molestowała i m.in. doprowadziła do anoreksji i bulimii.
-
102 proc. za przyłączeniem Kalinigradu do Czech. Polacy i Czesi prześcigają się na memy
"Czas podzielić Kaliningrad tak, aby nasi bracia Czesi mieli w końcu dostęp do morza" - zaproponował na początku października jeden z polskich internautów na Twitterze. Opublikował przy okazji humorystyczną grafikę pokazującą linię fikcyjnego podziału Kaliningradu pomiędzy Czechy a Polskę. Żart szybko podchwycili sami Czesi. Tak zaczęła się wspólna kreatywna zabawa, która doprowadziła do tego, że przeprowadzono kilka fikcyjnych referendów i powstała już nawet strona internetowa nowego czeskiego terytorium. Ba, ustalono, że należy zmienić mu nazwę na Královec.
-
Roger Waters stracił kontakt z rzeczywistością? "Jestem na ukraińskiej liście śmierci"
Roger Waters udzielił magazynowi "Rolling Stones" wywiadu, w trakcie którego uparcie forsuje tezę o tym, że to NATO sprowokowało Rosję do ataku na Ukrainę. Upiera się także, że wszelkie doniesienia o rosyjskich zbrodniach wojennych w Ukrainie są "zachodnią propagandą" i "kłamstwami". Jest też przekonany, że trafił na "listę śmierci" ukraińskiego rządu.
-
Marcin Dorociński dołączył do wikingów. Udział polskiego aktora w serialu Netfliksa potwierdzony
Po międzynarodowym sukcesie "Gambitu królowej", w którym Marcin Dorociński zagrał genialnego szachistę i najgroźniejszego przeciwnika głównej bohaterki granej przez Anyę Taylor Joy, aktor nie może narzekać na brak ciekawych projektów. Polak właśnie ogłosił, że zagrał w drugim sezonie serialu Netfliksa "Wikingowie: Walhalla".
-
Wpadka twórców "Rodu smoka": Chcę od HBO przeprosin za cały odcinek czarnego ekranu
Siódmy odcinek "Rodu smoka" miał premierę 3 października i dostał od widzów bardzo pozytywne recenzje. Niemniej wiele osób zwraca w sieci uwagę, że większość ujęć była tak ciemna, że prawie nic nie było na nich widać. Zdaje się, że HBO nie wyciągnęło wniosków od czasu wpadki ze zbyt ciemnym odcinkiem w finale "Gry o tron".