-
"Heaven in Hell" to odkupienie win za "365 dni". To szalenie przyjemna pokuta
"Heaven in Hell" to doskonały przypadek filmu z kategorii bardzo przyjemne rozczarowanie. Bo kiedy człowiek słyszy, że to najnowsza produkcja twórców "365 dni", włącza się w głowie alarm. Potem pada nazwisko Magdaleny Boczarskiej i pierwsze mentalne zasieki znikają. A potem w kinie okazuje się, że film ma nie tylko ładne zdjęcia, piękną obsadę, ale i przemyślaną fabułę.
-
Nie żyje Burt Bacharach. Oscarowy kompozytor i twórca ponadczasowych hitów miał 94 lata
Burt Bacharach był jednym z najważniejszych kompozytorem muzyki popularnej XX wieku. Przez lata zdobył trzy Oscary, sześć nagród Grammy, a jego piosenki nagrało pond tysiąc różnych artystów. Napisał takie przeboje jak "The Look of Love", "On My Own", "Alfie", "Walk on By" czy "Do You Know the Way to San Jose". Zmarł w swoim domu z przyczyn naturalnych.
-
Miał ze sobą skrzypce za 20 mln. LOT nie wpuścił go na pokład: Nie, bo nie
Skrzypek Janusz Wawrowski jest jedynym użytkownikiem zabytkowych skrzypiec Stradivarius "Polonia". Pracownicy PPL LOT na lotnisku w Wilnie kazali instrument wart blisko 20 mln zł wrzucić do luku. "Zobaczymy, czy się zniszczą" - usłyszał muzyk. Choć miał bilet lotniczy, do Warszawy wracał autokarem. Teraz linie przepraszają i obiecują zwrot pieniędzy.
-
Magdalena Boczarska o udziale w "Heaven in Hell": Usłyszałam, że jeśli się nie zgodzę, film nie powstanie
- Już po pierwszej rozmowie miałam poczucie, że spotykam się z bardzo świadomymi twórcami, którzy nie chcieli być do końca życia kojarzeni tylko z "365". Mieli plan (...). Po kilku spotkaniach dotarło do mnie, że mam szansę wyruszyć z nimi w naprawdę fajną przygodę. Intuicja podpowiadała mi, że jeśli w tę drogę nie wyruszę, będę tego żałować - opowiada w wywiadzie dla Gazeta.pl Magdalena Boczarska, która zagrała główną rolę w najnowszym filmie twórców "365 dni". Tłumaczy także, jakie ma podejście do kręcenia scen intymnych, jak się grało z Simone Susinną, co to znaczy "przeciuchrać" i które z jej pomysłów trafiły do scenariusza.
-
Dwa wcielenia Mateusza Murańskiego. Zawodnik MMA, który zagrał w oscarowej produkcji
Mateusz Murański zmarł w wieku 29 lat. Poza karierą sportową najlepiej był znany z roli w serialu "Lombard. Życie pod zastaw", ale warto wiedzieć, że pojawił się także jako kibol w nominowanym do Oscara filmie "IO". Pojawił się także w "Innych ludziach" czy "Asymetrii".
-
Dyrektorka zatańczyła na studniówce taniec z "Wednesday". Nagranie błyskawicznie stało się hitem
Słynna scena z tańcem Wednesday odbywa się w czasie szkolnego balu. Nie ma chyba więc bardziej odpowiedniego miejsca, żeby go odwzorować niż właśnie studniówka. Do sieci trafiło nagranie z imprezy IX LO w Sosnowcu, na którym widać, jak dyrektorka szkoły naśladuje choreografię, którą wymyśliła Jenna Ortega. To już hit TikToka.
-
Mamy zwiastun filmu "Pokolenie Ikea". Majka Jeżowska w roli mamy to dopiero początek
"Pokolenie Ikea" to, jak zapowiadają twórcy, odważna opowieść o seksualności i pragnieniach współczesnych młodych dorosłych, którym łatwiej przychodzi przerzucanie się liczbą partnerów seksualnych niż przyznanie się, że potrzebują miłości. Adaptacja głośnej i kontrowersyjnej książki Piotra C. to pozycja dla wszystkich, którzy chociaż raz posmakowali randkowania. Zwiastun już w sieci. Reżyseria Dawid Gral. Film w kinach od 3 marca.
-
Hogwarts Legacy zbiera doskonałe recenzje. Gra wprowadza nową postać - jakby na złość J.K. Rowling
Gra Hogwarts Legacy będzie szeroko dostępna od 10 lutego 2023 roku. Pierwsi recenzenci wychwalają tytuł m.in. za niezwykłą dbałość o szczegóły, wciągającą fabułę, liczne smaczki i ścieżkę dźwiękową. Twórcy postanowili też wprowadzić pierwszą transpłciową postać, co w świetle transfobicznych wypowiedzi J.K. Rowling jest znaczącym gestem.
-
Netflix i triki na "oszukanie systemu". Jak korzystać z tajnych kodów
Netflix daje użytkownikom dostęp do tysięcy różnych filmów, seriali i programów telewizyjnych - czasem aż można się w tym pogubić. Co więcej, platforma gromadzi je w różnych ukrytych przed użytkownikami katalogach tematycznych. Istnieje sprytny sposób, na to żeby szybko dostać się do szczególnie interesującej nas kategorii.
-
Netflix - najlepsze seriale. Trudno wybrać, co oglądać. Te włączyłam i nie żałuję
Za każdym razem, kiedy skończę oglądać serial, który mi się podobał, zadaję sobie pytanie: I co teraz? Netflix ma w ofercie tyle produkcji, że czasem to wręcz uniemożliwia wyłowienie z tego gąszczu akurat tego, co będzie najbardziej interesujące. Wiadomo też, że nie zawsze człowiek ma ochotę oglądać krwiste kryminały, mroczne dokumenty albo lekkie komedie. Polecam więc najlepsze produkcje w różnych kategoriach.
-
Tylko Maryla tak potrafi. Rodowicz mistrzowsko zakpiła z siebie w "Rodzinie zastępczej"
Maryla Rodowicz nie tylko jest królową polskiej estrady, widzowie doskonale pamiętają, że występowała też w popularnym i lubianym serialu komediowym "Rodzina zastępcza". Artystka nie tylko wykazała się tam zdolnościami aktorskimi, ale także dystansem do siebie i poczuciem humoru, czego dowodem może być scena jednego z odcinków, w którym jej bohaterka krytykuje nikogo innego, jak... Marylę Rodowicz.
-
Legenda o Smoku Wawelskim nie jest wyjątkowa. Czesi mają taką samą
Krakowiacy z dumą opowiadają legendę o strasznym Smoku Wawelskim, który terroryzował mieszkańców miasta tak długo, aż sprytny szewczyk Dratewka nie podrzucił mu nafaszerowanej siarką owieczki. Wychodzi na to, że w średniowieczu były w naszym rejonie wyjątkowo popularną plagą, bo niemal identyczną historię opowiadają sobie mieszkańcy Brna. Co więcej, oni zwłoki potwora trzymają ciągle na widoku.
-
Jerzy Bińczycki usłyszał, że do filmu ma zapuścić brodę: Wiem, mordę mam jak patelnia
Jerzy Bińczycki miał na koncie ponad 70 ról filmowych i serialowych, był niezrównany na deskach teatru, a w pamięci widzów szczególnie zapisały się dwie jego kreacje: Bogumił z "Nocy i dni" i profesor Rafał Wilczur / Antoni Kosiba ze "Znachora". Tego ostatniego zagrał tak, że nawet najbardziej zjadliwi krytycy, którzy film Jerzego Hoffmana miażdżyli, nie byli w stanie złego słowa o tej roli powiedzieć.
-
"Znachor" z 1937 roku różni się od filmu Hoffmana. Ważna zmiana wątku żony Wilczura
Jerzy Bińczycki nie był pierwszym aktorem, który zagrał tytułową rolę w ekranizacji "Znachora". Powieść Tadeusza-Dołęgi Mostowicza została przeniesiona na duży ekran już w 1937 roku, czyli wtedy kiedy została też wydana. Film z Kazimierzem Junoszem-Stępowskim był tak kasowym przebojem w polskich kinach, że powstały jeszcze dwie części tego melodramatu. A warto dodać, że fabuła różni się nieco od tego, co pokazał widzom Jerzy Hoffman.
-
Gorący pocałunek Meryl Streep i Colina Firtha. Jak Kopciuszek zgubiła pantofelek, a potem wpiła się w jego usta
Meryl Streep nie posiadała się ze szczęścia, kiedy Colin Firth ogłosił, że dostała nagrodę BAFTA za główną rolę w filmie "Żelazna Dama". W ekscytacji ruszyła ku scenie, ale w pośpiechu i nerwach potknęła się już na schodkach. To, co działo się potem, mogło być najgorszą wpadką w jej karierze. A jednak udało jej się obrócić to na swoją korzyść.
-
Proszę państwa, Wysoki Sądzie, to nowy profesor Rafał Wilczur. Netflix pokazał pierwsze zdjęcia ze "Znachora"
Netflix obiecuje, że już w połowie 2023 roku widzowie zobaczą nową ekranizację klasycznej powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza "Znachor". W roli głównej wystąpi Leszek Lichota, a jako Marysia Wilczurówna pojawi się debiutująca w roli pierwszoplanowej Maria Kowalska.
-
Danny Masterson może trafić do więzienia na 45 lat za gwałty. Ashton Kutcher komentuje sprawę
"Ostatecznie, nie mogę wiedzieć, czy jest winny. Nie jestem sędzią. Nie jestem ławą przysięgłych. Nie jestem prokuratorem. Nie jestem ofiarą. Nie jestem też oskarżonym. Nie mam przestrzeni, żeby to komentować. Po prostu nie wiem" - odpowiedział Ashton Kutcher zapytany o sprawę Danny'ego Mastersona, któremu grozi 45 lat pozbawienia wolności.
-
Ashton Kutcher komentuje niezręczną różnicę wieku. Kiedy grali z Kunis parę, on miał 20 a ona 14 lat
Ashton Kutcher i Mila Kunis przez osiem lat grali w "Różowych latach 70." parę. Choć w 2015 roku wzięli ślub, to oboje podkreślają, że przez pierwszą dekadę znajomości nic tego nie zapowiadało. Tym dziwniejszy był dla nich powrót do grania tych postaci w nakręconych przez Netflix "Różowych latach 90.". "To było dzikie i nostalgiczne doświadczenie" - opowiada Kutcher w najnowszym wywiadzie i odnosi się do dzielącej ich różnicy wieku.
-
Dokument o Pameli Anderson już na Netfliksie. "Wszyscy powinniśmy ją przeprosić"
Netflix udostępnił film dokumentalny "Pamela. Historia miłosna" - jego scenariusz powstał na podstawie pamiętników i wspomnień gwiazdy "Słonecznego patrolu". Co więcej, jednym z producentów produkcji biograficznej jest syn aktorki, który sam także występuje przed kamerą. Pierwsze recenzje już spływają i są całkiem przychylne. Ale krytycy nie mają wątpliwości - wszyscy jesteśmy winni Pameli Anderson przeprosiny. Bo są już naprawdę spóźnione.
-
Murray Bartlett już w "Białym Lotosie" zachwycił, ale po "The Last of Us" każdy zapamięta jego nazwisko
Murray Bartlett to niewątpliwie jedno z najgłośniejszych nazwisk ostatnich miesięcy. Ten australijski aktor telewizyjny i filmowy pracuje w branży już od lat, ale dopiero teraz ma równie dobry czas, co Jennifer Coolidge. Jemu także szczęście i nagrodę Emmy przyniósł "Biały Lotos". Istnieje duże prawdopodobieństwo, że dzięki "The Last of Us" posypią się dla niego kolejne wyróżnienia.