-
Akustyk o koncertach na PGE Narodowym: Nawet najlepsze głośniki włożone do wiadra będą brzmieć jak z wiadra
Wiele osób rezygnuje z kupowania biletów na koncerty na PGE Narodowym, bo nigdy nie wiadomo, ile na takim koncercie da się usłyszeć. Problemy z nagłośnieniem to czołowa kwestia, na którą narzeka publiczność. W rozmowie z Gazeta.pl Mirosław Michalak, realizator dźwięku, przedstawia problem z warszawskim stadionem dość prosto. - Nawet jeśli mielibyśmy najlepsze na świecie głośniki, to jeżeli włożymy je do wiadra, będą brzmieć jak z wiadra - mówi specjalista. Czy rzeczywiście nie da się na to już nic poradzić?
-
Grał w "Smoleńsku", jego żona jest posłanką PiS. Protest w Teatrze Jaracza po powołaniu nowego dyrektora
Reżyser i aktor Michał Chorosiński - a prywatnie mąż posłanki PiS, dawniej aktorki Dominiki Figurskiej - został zastępcą dyrektora Teatru Jaracza w Łodzi. Decyzji tej sprzeciwiają się stanowczo związkowcy, którzy uważają, że Chorosińskiemu brakuje kompetencji, a pracę dostał dlatego, że jego żona jest w partii. - Interpretujemy tę decyzję jako rozwiązanie siłowe - mówi przewodniczący aktorskich związków zawodowych.
-
Gwiazda "Gry o tron" zastąpiła dotychczasowego Lucyfera. Jej transformacja robi wrażenie
Gwendoline Christie, którą widzowie mogą najlepiej kojarzyć z "Gry o tron", gdzie wcieliła się w Brienne z Tarthu, w najnowszym serialu Netfliksa na podstawie kultowych powieści graficznych autorstwa Neila Gaimana - "Sandmanie" - wciela się w Lucyfera. Nie wszystkim to się spodobało. W również opierającym się o twórczość Gaimana serialu "Lucyfer" tę samą postać gra uwielbiany przez widzów Tom Ellis.
-
Krzysztof Zalewski zaśpiewał z fanką na koncercie. Poprosił, żeby została na drugą zwrotkę
Podczas koncertu w warszawskim Parku Sowińskiego Krzysztof Zalewski zaprosił na scenę jedną z fanek. Zależało jej na tym, żeby z nim razem zaśpiewać jego piosenkę "Ptaki". Początkowo miała wykonać tylko pierwszą zwrotkę, ale kiedy zaczęła swój występ, wokalista zmienił zdanie.
-
Poprawnie jest "w Ukrainie" czy "na Ukrainie"? Rada Języka Polskiego rozwiązuje długi spór
Od czasu rosyjskiej napaści na Ukrainę coraz bardziej spornym tematem jest kwestia właściwego użycia przyimków z nazwą państwa Ukraina. Rada Języka Polskiego otrzymała tyle pytań i wniosków na ten temat, że postanowiła wydać oficjalne oświadczenie. Bo choć mamy do czynienia z przypadkiem, w którym obie wersje - "na" oraz "w/do" - są poprawne, to lepiej jest przyjąć bardziej nowoczesne podejście.
-
"Tęsknię za tobą". Producent Amy Winehouse podzielił się nagraniem, które przed śmiercią zostawiła mu na skrzynce
Producent Salaam Remi pracował z Amy Winehouse od 2003 roku, kiedy to wydała swoją debiutancką płytę "Frank". Z okazji 11. rocznicy śmierci piosenkarki udostępnił w sieci nagranie ze swojej poczty głosowej, które piosenkarka nagrała przed śmiercią. Chciała, żeby do niej zadzwonił.
-
Hiszpański serial "Alba" nieoczekiwanym numerem 1 Netfliksa. Polacy oglądali jego pierwowzór w TVP
"Alba" to opowieść o dziewczynie, która została zgwałcona przez bogatych kolegów swojego chłopaka. Hiszpański serial pokazuje, jak główna bohaterka walczy o sprawiedliwość i próbuje doprowadzić do ukarania sprawców. Produkcja cieszy się tak dużym zainteresowaniem polskich widzów, że trafiła na szczyt listy najpopularniejszych tytułów. Co ciekawe, "Alba" to przeróbka tureckiej telenoweli, która kilka lat temu cieszyła się dużą oglądalnością w TVP.
-
Margot Robbie to najlepiej zarabiająca aktorka Hollywood. Ale nie jest tak różowo, jakby się wydawało
Porozmawiajmy o pieniądzach. Podczas gdy wyciekła informacja o tym, że Margot Robbie dzięki głównej roli w filmie "Barbie" została najlepiej opłacaną aktorką w Hollywood, a niespełna 18-letnia Millie Bobby Brown otrzyma rekordowo wysoką jak dla tak młodej gwiazdy gażę za udział w filmie "Enola Holmes 2", "Variety" opublikowało zestawienie najlepiej opłacanych aktorów i aktorek w branży. Wystarczy pobieżne spojrzenie, żeby zobaczyć, że pomiędzy wynagrodzeniem Toma Cruise'a a pensjami Robbie i Brown jest nawet nie tyle znaczący przeskok, co przepaść.
-
"Gray Man" to najdroższy film Netfliksa. Widać, na co bracia Russo wydali tych 200 mln [RECENZJA]
"The Gray Man" to taki film, przy którym można dostać zadyszki od samego patrzenia na walczącego ze wszystkimi i wszystkim Ryanem Goslingiem. Jak już zaczyna to robić, to nie przestaje niemal do samego końca. Bracia Russo bowiem w dwóch godzinach zmieścili dziewięć dużych scen akcji, co sprawia, że faktycznie trudno się oderwać choćby po to, żeby złapać oddech. To jednak przyjemnie niezobowiązujący akcyjniak do obejrzenia w rodzinnym gronie - zupełnie jak za czasów poniedziałkowych mega hitów Polsatu. Po prostu wszystko jest tam "bardziej". I to mi się właśnie w nim podoba.
-
Które filmy mają bardziej toksycznych fanów - "Gwiezdne wojny" czy "Star Trek". Simon Pegg wyjaśnia
Simon Pegg przez lata występował w produkcjach należących do najpopularniejszych franczyz - grał w "Mission: Impossible", "Star Treku", "Doktorze Who", miał też małą rolę w filmie "Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy". Każda z tych serii ma swoich zatwardziałych wielbicieli, ale zdaniem aktora szczególnie jedną grupę fanów trudno zadowolić. Powiedział wręcz, że są "najbardziej toksyczni".
-
Kręcili z Avengersami, teraz zrobili najdroższy film w historii Netfliksa. Bracia Russo dla Gazeta.pl: Lubimy igrać ze śmiercią
- Mocno odczuliśmy, jak ciężkie jest tworzenie czegoś tak gęsto okraszonego scenami akcji - opowiadają Gazeta.pl o pracy nad filmem "The Gray Man" Joe i Anthony Russo. Duet nakręcił dla Netfliksa film akcji z Ryanem Goslingiem w roli głównej. Nam bracia zdradzają, jak się przygotowywali do tego karkołomnego przedsięwzięcia i dlaczego nie mają ulubionego hollywoodzkiego Chrisa albo Ryana.
-
Ryan Gosling zagrał i Kena i płatnego mordercę. "Myślę, że życie Kena jest dużo trudniejsze"
"Ken przechodzi przez trudny etap w życiu" - opowiada w jednym z najnowszych wywiadów o swoim bohaterze Ryan Gosling, który zagrał narzeczonego lalki Barbie. Na razie dostępne są tylko zdjęcia z planu filmu w reżyserii Grety Gerwig, ale aktor zapewnia, że to ledwie przedsmak tego, co nas czeka.
-
To miała być jedna z największych atrakcji. Limp Bizkit nie wystąpi na Pol'and'Rock Festival
"Ze względu na osobiste problemy zdrowotne i zgodnie z zaleceniem mojego lekarza, aby natychmiast przerwać trasę koncertową, Limp Bizkit z przykrością musi przełożyć tournée po Wielkiej Brytanii i Europie zaplanowaną na 2022 r." - przekazał zespół na swoich profilach w mediach społecznościowych. Grupa miała wystąpić na Pol'and'Rock Festival.
-
Amazon pokazał zwiastun serialowego "Władcy pierścieni" za miliard dolarów. Widać, na co wydali te pieniądze
Wielbiciele "Władcy pierścieni" mają ogromne oczekiwania wobec nadchodzącego serialu Amazona. W sieci dostępny jest już pełny zwiastun produkcji i po jego obejrzeniu można powiedzieć tyle, że jest wizualnie niezwykle dopieszczony. Tylko o fabule ciągle nic nie wiadomo. "Te seriale z dużym budżetem dają nam najwspanialsze widoki, ale często zapominają, co jest ważne: interesujący bohaterowie i fabuła. Mam nadzieję, że tym razem będzie inaczej".
-
Paweł Domagała: Nie miałem poczucia wstydu czy żenady. A zazwyczaj tak jest, jak oglądasz swoje stare rzeczy
15 lipca do kin wchodzi film "Na chwilę, na zawsze" w reżyserii Piotra Trzaskalskiego - twórcy takich obrazów jak "Edi" czy "Mój rower". Co ciekawe, jednym ze scenarzystów nowego obrazu jest aktor Paweł Domagała, który zagrał tutaj także główną rolę męską. Jak zdradził w trakcie wywiadu z Gazeta.pl, premiera obrazu została wstrzymana z powodu pandemii na prawie dwa lata, więc oglądał go niedawno na świeżo.
-
Rafał Zawierucha zagrał Patryka Vegę w filmie o Patryku Vedze. Reżyseria: Patryk Vega
"Niewidzialna wojna" to film Patryka Vegi o Patryku Vedze, do którego Patryk Vega napisał też scenariusz. Zrobił tym samym nam wszystkim niespodziankę, bo nie chwalił się projektem przed jego realizacją ani w trakcie zdjęć. Po niemal tygodniu od ogłoszenia daty premiery poznaliśmy w końcu nazwisko odtwórcy roli głównej. Oczywiście, że wybór padł na jedynego polskiego aktora, który wcześniej zagrał u Quentina Tarantino, czyli Rafała Zawieruchę.
-
Łepkowska i Vega kręcą filmy o swoim życiu. Tylko kto chce je zobaczyć?
Ilonie Łepkowskiej chyba się znudziło kręcenie filmów o innych ludziach. Królowa polskich seriali jesienią wprowadzi do kin "Zołzę", która reklamowana jest jako jej "ironiczna autobiografia". Grająca główną rolę Małgorzata Kożuchowska zapewnia dodatkowo, że produkcja pokazuje także jej doświadczenia, więc można powiedzieć, że to będzie taka biografia do kwadratu. Film zapowiada się jeszcze o tyle obiecująco, że reżyseruje go znany choćby z "Lejdis" czy "Testosteronu" Tomasz Konecki. Prawdziwą jazdą bez trzymanki będzie jednak "Niewidzialna wojna", czyli film Patryka Vegi o Patryku Vedze.
-
60 lat temu to był "zespół, który rodzice kochają nienawidzić". Do dziś wyprzedają stadiony
12 lipca 1962 roku w londyńskim klubie Marquee odbył się sceniczny debiut zespołu Rollin' Stones. Wtedy jeszcze mało co zapowiadało szaleństwo, które miało w ciągu następnych lat rozpętać się wokół brytyjskiej grupy, która była w latach 60. przedstawiana jako zbyt obsceniczna dla amerykańskiego odbiorcy. W tamten czwartek grupa kolegów, którzy zgrywali się ledwie od kilku miesięcy i nie byli jeszcze do końca pewni, jak powinien nazywać się ich zespół, zagrała w zastępstwie za Blues Incorporated. Reszta to już historia.
-
Kim jest tajemnicza "Dziewczyna ze zdjęcia"? Widzowie przerażeni nowym dokumentem kryminalnym Netfliksa
"Dziewczyna ze zdjęcia" to, jak zapowiada enigmatycznie swój najnowszy tytuł Netflix, "film dokumentalny, w którym znaleziona przy drodze umierająca kobieta zostawia syna, mężczyznę podającego się za jej męża i tajemnicę, która okazuje się koszmarem". Jak się okazuje, ten opis nawet w najmniejszym stopniu nie przygotowuje widza na to, co w toku śledztwa odkryją policjanci. "To absolutnie jedna z najbardziej przerażających i obrzydliwych rzeczy, jakie oglądałem" - pisze jeden z użytkowników platformy.
-
Polski film z nagrodą na najbardziej prestiżowym festiwalu w Europie Środkowej. "Pełny pasji"
Film Anny Kazejak "Fucking Bornholm" urzeka nie tylko polskich widzów. Produkcja zawędrowała do Konkursu Głównego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Karlowych Warach i otrzymała specjalne wyróżnienie od jury. "Humor jest sprytnie wprowadzony, a zwroty fabularne sprawiają, że film jest zaskakująco ciekawy aż do samego końca" - czytamy w uzasadnieniu.