netflix
-
Pamiętacie tego słodziaka? Aktor "Pokoju" bardzo wyrósł, jest prawie nie do poznania
Jacob Tremblay za rolę w filmie "Pokój" z 2015 roku zdobył m.in. Critic's Choice Award. Dzisiaj to już 16-latek i promuje teraz nową produkcję Netfliksa. Nic tak nie daje znać o upływie czasu, jak takie właśnie zdjęcia.
-
Serial "Erynie" już dostępny. TVP miała go robić z Netfliksem. Jakie są opinie?
"Erynie" to pierwszy serial, który premierowo najpierw pojawi się na platformie TVP VOD. To 12-odcinkowa ekranizacja popularnych powieści Marka Krajewskiego. Produkcję wyreżyserował Borys Lankosz, a główną rolę zagrał Marcin Dorociński. Są już pierwsze opinie.
-
Maciej Musiał w nowym serialu twórców głośnego "Dark". Zwiastun międzynarodowego "1899"
"1899" to najnowszy serial Netfliksa z międzynarodową obsadą, w której znalazł się także Maciej Musiał. Za projektem stoją twórcy doskonale przyjętego przez widzów oraz krytyków "Dark". Nowa seria utrzymana jest w klimacie sci-fi, a jej akcja rozgrywa się na pokładzie transatlantyckiego statku. Co ciekawe, każdy z bohaterów ma rozmawiać w ojczystym języku.
-
"Pepsi, gdzie jest mój odrzutowiec?". Netflix opowiada o najbardziej absurdalnym momencie wojen colowych
W środku lat 90. Cola i Pepsi w najlepsze prowadziły zażartą rywalizację do dziś znaną jako "wojny colowe". W jej ramach wypuszczały jedna po drugiej wysokobudżetowe reklamy wbijające szpile konkurencji. Firmy wymyślały też coraz fikuśniejsze akcje marketingowe oraz programy lojalnościowe. W jednej ze swoich reklam Pepsi wręcz zasugerowała - teoretycznie w żartach - że siedem milionów Pepsi-punktów będzie można wymienić na odrzutowiec. Nikt się nie spodziewał, że ktoś potraktuje to poważnie. A jednak. Skończyło się na pozwie sądowym.
-
Dorociński zagrał w "Mission: Impossible" i sypią się gratulacje. Najlepsze są od Żebrowskiego
Marcin Dorociński potwierdził długo snute domysły - aktor znalazł się w obsadzie dwóch ostatnich odsłon superprodukcji z serii "Mission: Impossible". Z gratulacjami pospieszyli oczywiście znajomi aktorzy i aktorki oraz inne osoby związane z polskim show-biznesem. Szczególnie zwracają uwagę komentarze Michała Żebrowskiego i Grzegorza Krychowiaka. Panowie popisali się humorem.
-
Najlepsze filmy na Halloween. Netflix i HBO Max mają kilka mrożących krew w żyłach propozycji
Halloween zbliża się wielkimi krokami, więc to idealna okazja na seanse z przerażającymi horrorami. Na Netflixie i HBO Max znajdziemy mnóstwo filmowych propozycji. Zebraliśmy kilka najlepszych.
-
Romantowska: Na planie "Gangu Zielonej Rękawiczki" dokończyłyśmy parę rozmów z planu "Matek, żon i kochanek"
- Z Małgosią nie widziałyśmy się od "Matek, żon i kochanek", gdzie toczyłyśmy na planie rozmaite rozmowy. Byłyśmy akurat w wieku, kiedy życie nawałnicą się przetaczało. Teraz przy pracy nad "Gangiem Zielonej Rękawiczki" się okazało, że na pełnym luzie dokończyłyśmy parę rozmów, spuentowałyśmy je, albo życie dopisało do nich puentę - opowiada nam w wywiadzie Anna Romantowska, która w najnowszym polskim serialu Netfliksa gra obdarzoną szóstym zmysłem Alicję.
-
W latach 90. Juliusz Machulski zrobił serial przełomowy. Wyprzedził epokę o całą długość
Premiera "Gangu zielonej rękawiczki" z Małgorzatą Potocką i Anną Romantowską przypomniała nam, że Polacy mieli swój serial o przebojowych i silnych kobietach na długo, zanim za granicą triumfy święciły takie produkcje jak "Seks w wielkim mieście" czy "Gotowe na wszystko". Stworzone przez Juliusza Machulskiego "Matki, żony i kochanki" przyciągały przed ekrany miliony widzów i do dziś cieszą się ich sympatią. W nowym odcinku "POPkultury" opowiemy też oczywiście o najciekawszych premierach.
-
Netflix przygotował kolejny polski hit. Bracia Mroczek jak grabarze to tylko początek
Chciałabym zaapelować do producentów, scenarzystów i szeroko zakrojonego świata filmowców, w tym zwłaszcza ramówkowych decydentów, żeby robili więcej takich projektów jak "Gang Zielonej Rękawiczki" i nie spychali ich do niszy.
-
"Absolutna strata czasu". Wielu widzów "Obserwator" Netfliksa rozczarowuje
Sporo internautów dzieli się w sieci swoim niezadowoleniem po obejrzeniu najnowszego serialu Netfliksa pt. "Obserwator". Pojawiają się komentarze: "oficjalnie najgorsze zakończenie, jakie kiedykolwiek widziałem", czy "cały serial był absolutną stratą czasu".
-
Przerażający dom z hitu Netfliksa istnieje naprawdę. Co zrobili z nim właściciele?
Nowy serial Netfliksa "The Watcher" opowiada o rodzinie Brannocków, która przeprowadza się do wymarzonego domu na przedmieściach, ale - jak czytamy w opisie - wkrótce życie w nim staje się piekłem na ziemi. Niepokojące listy od kogoś, kto zwie siebie "Obserwatorem", to zaledwie początek, a na jaw szybko zaczynają wychodzić ponure sekrety okolicznych mieszkańców. To horror inspirowany prawdziwymi wydarzeniami.
-
"Wielka woda". Kostium Anny Dymnej powstawał przez miesiąc. "Trudno tu mówić o uszyciu ubrania"
"Takim aktorom role się proponuje i modli o to, żeby się zgodzili" - opowiada reżyser Jan Holoubek, który zaprosił Annę Dymną do udziału w produkcji "Wielka woda". Aktorka wciela się w serialu w matkę głównej bohaterki - chorobliwie otyłą śpiewaczkę operową. Jej metamorfoza jest zaiste spektakularna - jak się okazuje, sam kostium szyty był misternie przez miesiąc.
-
Matka ofiary oskarża Netfliksa o fałszowanie faktów w serialu o Dahmerze. "Nie wiem, jak mogli to zrobić"
Głośny i kontrowersyjny serial Netfliksa "Dahmer - Potwór: Historia Jeffreya Dahmera" cały czas bije rekordy popularności. Nie przestają się pojawiać także krytyczne komentarze wobec serialu. Teraz głos zabrała matka mężczyzny, którego Dahmer zamordował.
-
"Wielka woda" imponuje rozmachem, ale to tylko serial. Tak naprawdę wyglądała powódź tysiąclecia
Zainspirowany wydarzeniami z 1997 roku i powodzią tysiąclecia serial "Wielka woda" bije rekordy oglądalności na platformie Netflix. Produkcję z entuzjazmem przyjęli zarówno widzowie, jak i krytycy. Wszyscy doceniają pieczołowitą scenografię - na potrzeby produkcji odtworzona dokładnie została m.in. wrocławska ulica Więckowskiego. Choć serial porusza także sprawę buntu przeciw wysadzeniu wałów przeciwpowodziowych, to nie jest jednak dokładnym zapisem wydarzeń z tamtego okresu.
-
Role przestępców wpłynęły na psychikę odtwórcy roli Dahmera. Evan Peters mówi, że są "mentalnie wyczerpujące"
W 2011 roku debiutował rolą 17-letniego pacjenta szpitala psychiatrycznego w "American Horror Story". Ponad dekadę później wciąż jest utożsamiany z postaciami morderców i psychopatów. Fani są zdania, że wcielanie się w Dahmera może mieć na Evana Petersa negatywny wpływ. Aktor dwa lata dochodził do siebie po załamaniu psychicznym.
-
Tomasz Kot o graniu w drugim planie: Absolutnie nie chciałbym lizać szafy
Jak mówTomasz Kot w serialu Netfliksa "Wielka woda" gra prezydenta niszczonego przez powódź Wrocławia. Znany aktor tu, a także w filmie "Apokawixa", który wszedł w październiku do kin, gra role drugoplanowe. Jak mówi w rozmowie z Gazeta.pl, zupełnie mu to nie przeszkadza. I wyjaśnia, co znaczy pojęcie "lizanie szafy".
-
Tak była kręcona "Wielka woda". Nagranie z planu uświadamia skalę projektu - sam basen powstawał osiem tygodni
Netflix podzielił się nagraniem z planu "Wielkiej wody", na którym widać, jak dokładnie wyglądała stworzona na potrzeby serialu scenografia naśladująca ulicę Wrocławia. Ujęcia z drona pokazują, jak zaskakująco duża była to konstrukcja. - To, w jaki sposób została postawiona scenografia, to jak Marek Warszawski to ustawił, było imponujące, zaskakujące i niezwykłe. Myślę, że długo, a może już nigdy nie będę mogła brać udziału w produkcji, która jest zrobiona z takim rozmachem. To było coś wielkiego - zaznaczyła na premierze serialu odtwórczyni roli głównej Agnieszka Żulewska.
-
Dziennikarka z "Wielkiej wody" była wzorowana na młodej Magdzie Mołek
"Wielka Woda" w reżyserii Jana Holoubka i Bartka Ignaciuka to obecnie najchętniej oglądany serial w Polsce na Netfliksie. Chociaż nie jest to dokument, a serial fabularny, to twórcy postarali się o odwzorowanie niektórych bohaterów czy zdarzeń, które wówczas naprawdę się wydarzyły. Takim przykładem jest postać dziennikarki Ewy Rudzik, która wielu przypomina Magdę Mołek.
-
Fenomen filmów o mordercach jest starszy niż myślicie. Pierwszy powstał w 1909 roku
Za pierwszy film poświęcony seryjnemu mordercy uważa się głośny "M - Morderca" z 1931 roku, jednak ten motyw pojawiał się na ekranach jeszcze za czasów kina niemego. Fascynacja wyjątkowo brutalnymi przestępcami jest więc obecna w naszej kulturze już od ponad wieku.
-
"Wielka Woda". Tomasz Kot wspomina powódź: Z bratem całymi nocami sypaliśmy piachem do worków [WYWIAD]
Tomasz Kot w najnowszym serialu katastroficznym Jana Holoubka i Bartka Ignaciuka "Wielka Woda" wcielił się w prezydenta Wrocławia. W wywiadzie z okazji premiery tej produkcji opowiada nam m.in., co jako mieszkaniec Legnicy, która także walczyła z powodzią tysiąclecia, najlepiej pamięta z 1997 roku, dlaczego nie ma problemu z graniem postaci drugoplanowych i co go najbardziej urzekło w "Wielkiej Wodzie". Tłumaczy nam też, czym jest aktorskie "lizanie szafy" oraz dlaczego tego unika. A to ciągle nie wszystko, co miał do powiedzenia.
-
Widzowie żądają, by Netflix dodał ostrzeżenie przed filmem z Milą Kunis. "Traumatyzujący"
"Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie" z Milą Kunis w roli głównej to jeden z najnowszych filmów dostępnych na Netfliksie, którego premiera wywołała poruszenie wśród widzów. Scenariusz powstał na bazie bestsellerowej książki opisującej prawdziwe wydarzenia, w tym brutalną strzelaninę w szkole oraz wyjątkowo drastyczne sceny przemocy seksualnej. Użytkownicy platformy uważają, że Netflix nie ostrzega odpowiednio przed tym, co można zobaczyć w filmie.
-
"Bridgertonowie" sezon 3 - kiedy premiera nowych odcinków hitowego serialu Netflixa?
Czekasz na serial "Bridgertonowie"? Sezon 3 przyciągnie przed ekrany wszystkich fanów produkcji, pozwalając na ponowne spotkanie z lubionymi postaciami. Zobacz, kiedy możesz spodziewać się kolejnej odsłony popularnej serii.
-
"Wielka Woda". Co naprawdę wydarzyło się we Wrocławiu i co pokazali filmowcy?
5 października na Netfliksie pojawił się serial, o którym mówiło się od miesięcy. Chodzi o "Wielką Wodę" w reżyserii Jana Holoubka i Bartłomieja Ignaciuka. Serial opowiada o powodzi z 1997 roku, która nawiedziła Wrocław i Dolny Śląsk. Chociaż serial nie jest dokumentem, to twórcy bardzo poważnie podeszli do produkcji i stworzyli ją na kształt fabularnej kroniki.

