netflix
-
Agnieszka Pilaszewska: Zbyt duża poprawność polityczna blokuje powstawanie interesujących projektów
W dniu ślubu studentki medycyny z chirurgiem plastyczym nad głowami zebranych ciąży widmo katastrofy, kiedy na jaw wychodzi łącząca dwie rodziny sieć kłamstw i tajemnic. To w skrócie fabuła serialu "Gry rodzinne", który 31 sierpnia ma premierę w Netfliksie. Rozmawiamy z autorką scenariusza Agnieszką Pilaszewską, aktorką znaną z takich produkcji jak "Miodowe lata" czy "Ja wam pokażę!".
-
Netflix i polska komedia romantyczna? Jest ślub, jest ciąża, nie pytajcie o ojca
Serial "Gry rodzinne" zapowiada się obiecująco już choćby dzięki temu, kto znalazł się w obsadzie. Na ekranie zobaczymy Pawła Deląga, który wciela się tu w ojca weselnego i chirurga plastycznego, jego żonę gra Edyta Olszówka, a ich zbuntowanego syna portretuje niemniej urodziwy od filmowych rodziców Bartosz Gelner. Do tego dochodzi jedna z najbardziej wziętych aktorek młodego pokolenia, Eliza Rycembel, której matkę gra jak zawsze charyzmatyczna Iza Kuna. Na dokładkę dostajemy też Piotra Packa.
-
Producent "Sandmana" o zmianie płci Johna Constantine'a. Chciał tego Neil Gaiman
Choć Neila Gaimana nie stworzył postaci Johne'a Constantine'a, autor "Sandmana" ma swoje zdanie na temat jego obecności w serialu. Pojawia się w netfliksowej adaptacji komiksu jako postać drugoplanowa. Co więcej - tym razem jest kobietą. Producent tłumaczy motywy tej decyzji.
-
Spodobał ci się "Sandman"? Netflix przygotował listę filmów i seriali, które warto obejrzeć
"Sandman" już drugi tydzień utrzymuje się na szczycie listy najpopularniejszych anglojęzycznych seriali na platformie Netflix. Widzowie z całego świata spędzili łącznie 127,5 mln godzin na oglądaniu 10-odcinkowej produkcji. Dla tych, którzy już obejrzeli całość i mają ochotę na tytuły w podobnym klimacie, Netflix stworzył zestawienie pozycji, po które najlepiej sięgnąć.
-
Serialowe "guilty pleasure", czyli każdy ogląda, a mało kto się przyznaje. Czego się wstydzimy?
Zanim spopularyzowały się platformy streamingowe, mieliśmy ograniczony dostęp do seriali, a w telewizji królowały tasiemce polskie, amerykańskie, latynoskie. I biły rekordy popularności! Obecnie do takich gatunków przyznajemy się dużo mniej chętnie, a co robimy w ukryciu? W sercu wciąż mamy specjalny kącik dla produkcji rozrywkowych.
-
"Sandman" to najpopularniejszy serial Netfliksa. Czy da się go oglądać bez znajomości oryginału?
"Sandman" jest obecnie najpopularniejszym serialem wśród użytkowników Netfliksa na całym świecie - spędzili ponad 69 mln godzin na oglądaniu 10-odcinkowej produkcji. To adaptacja kultowego komiksu Neila Gaimana, z której realizacją autor zwlekał blisko 30 lat, bo wolał, żeby nie było żadnej ekranizacji, niż żeby była zła. Już wiemy, że twórcy byli tak wierni oryginałowi, że niektórzy zarzucają im, że aż przesadzili. Czy to przeszkoda dla widzów, którzy nie czytali powieści graficznej?
-
"Purpurowe serca" niespodziewanie stały się hitem Netfliksa. Historia jest inspirowana prawdziwym życiem
"Purpurowe serca" to hit Netfliksa i chociaż dramatyczna opowieść o uczuciu marzącej o karierze piosenkarki i żołnierza może się wydawać nierealistyczna, jest inspirowana życiem.
-
Tom Ellis zagrał Lucyfera tak, że nie dało się go obsadzić w "Sandmanie". "Nikt by w to nie uwierzył"
Jedną z największych kontrowersji wokół serialu "Sandman" był fakt, że w roli władcy piekieł nie wystąpił znany z serialu "Lucyfer" Tom Ellis. Postać Gwiazdy Zarannej przypadła doskonale znanej z "Gry o tron" Gwendoline Christie, a wielu widzów nie mogło zrozumieć, dlaczego doszło do tej zmiany. Postać teoretycznie jest ta sama, obie serie powstały na podstawie komiksów tego samego autora Neila Gaimana, a do tego "Sandman" zapoczątkował "Lucyfera". Pisarz cierpliwie tłumaczy, skąd taka decyzja.
-
Kulisy serialu "Sandman". Tom Sturridge godzinami siedział nagi w szklanej kuli
Neil Gaiman może już żartować, że przez 30 lat prób zaadaptowania "Sandmana" jego głównym zadaniem było niedopuszczenie do tego, żeby powstała zła ekranizacja jego komiksu. W jednym z najnowszych wywiadów podkreśla, że przesłuchania do głównej roli były koszmarnie długie - on sam obejrzał nagrania 1500 kandydatów. Z kolei grający główną rolę Tom Sturridge przyznał, że na potrzeby scen, w których gra nagi w szklanej kuli, porządnie się przegłodził.
-
"Sandman". Autor "Gry o tron" jest teraz fanem Gaimana, ale lata temu odprawił go z kwitkiem. Na szczęście
Mało który komiks cieszy się takim uznaniem i miłością czytelników jak "Sandman" Neila Gaimana. Tytuł uważany jest za przełomową dla gatunku pozycję, a autor "Gry o tron" teraz podkreśla, że to jedna z najlepszych powieści graficznych wszech czasów. Ale zanim "Sandman" stał się przebojem, George R.R. Martin odmówił Gaimanowi jego publikacji. Okazuje się, że jednak wyszło mu to na dobre.
-
To Marylin Monroe czy Ana De Armas? Trudno odróżnić kadry z filmu "Blondynka" i te z prawdziwego życia
Netflix ma pokazać "Blondynkę" na festiwalu filmowym w Wenecji i wszyscy już dzisiaj zastanawiają się, czy Ana De Armas za rolę Marilyn Monroe zgarnie aktorskie nagrody. Na razie wiadomo, że momentami aż trudno odróżnić od siebie kadry z filmu i te prawdziwego życia. Choć Andrew Dominik tak naprawdę wcale nie nakręcił biografii.
-
Selenę zastrzeliła prezeska jej fanklubu. 27 lat po śmierci piosenkarki ukaże się jej nowa płyta
Selena Quintanilla zginęła 16 dni przed swoimi 24. urodzinami. Śmierć młodej piosenkarki, która była prawdziwym fenomenem w latach 90. i do dziś jest uważana za jedną z najbardziej wpływowych gwiazd muzyki latynoskiej, była ogromnym wstrząsem dla jej wielbicieli. O popularności wokalistki dużo mówi choćby to, że już dwa lata po jej tragicznej śmierci nakręcono o niej film biograficzny z Jennifer Lopez w roli głównej. Teraz wielbiciele Seleny będą mogli usłyszeć jej wczesne piosenki w nowych aranżacjach.
-
Zbyt brutalne sceny seksu w "Blondynce"? Reżyser: Bzdura. To kwestia polityki
Poświęcona Marylin Monroe "Blondynka" to pierwszy w historii Netfliksa film tylko dla widzów powyżej 17. roku życia. To najwyższa kategoria, jaką przyznaje się w USA i dostają ją najczęściej tytuły bardzo drastyczne lub zbyt lubieżne. Pojawiły się więc doniesienia, że obraz o Monroe zawiera zbyt odważne sceny np. seks oralny podczas menstruacji. Reżyser filmu Andrew Dominik w jednym z wywiadów wyśmiewa te plotki i podkreśla, że decyzja urzędników bardziej miała podłoże polityczne.
-
Metallica po 36 latach ma teledysk do "Master of Puppets". Dzięki "Stranger things"
Serial "Stranger things" dał utworowi "Master of Puppets" drugie życie. Dzięki popularności, jaką zyskała piosenka, Metallica postanowiła, że powstanie teledysk. Po 36 latach od premiery!
-
Polski film na szczycie top10 Netfliksa. I tym razem ani erotyk, ani komedia romantyczna
Jeśli spojrzymy na najnowsze zestawienie Netfliksa z nieanglojęzycznymi filmami, na szczycie znajdziemy produkcję "Too Old for Fairy Tales". Wielu polskich widzów zna ją doskonale z kin jako "Za duży na bajki".
-
Gwiazda "Gry o tron" zastąpiła dotychczasowego Lucyfera. Jej transformacja robi wrażenie
Gwendoline Christie, którą widzowie mogą najlepiej kojarzyć z "Gry o tron", gdzie wcieliła się w Brienne z Tarthu, w najnowszym serialu Netfliksa na podstawie kultowych powieści graficznych autorstwa Neila Gaimana - "Sandmanie" - wciela się w Lucyfera. Nie wszystkim to się spodobało. W również opierającym się o twórczość Gaimana serialu "Lucyfer" tę samą postać gra uwielbiany przez widzów Tom Ellis.
-
Polskie seriale kryminalne: sprawdzamy, co i gdzie warto obejrzeć
Polskie seriale kryminalne mają tyluż zwolenników co przeciwników. Historie kryminalne opowiedziane przez polskich twórców przez jednych są krytykowane, inni natomiast się nimi zachwycają. Sprawdzamy, na jakie produkcje warto zwrócić uwagę i gdzie można je obejrzeć.
-
Chłopak, którego prawdziwa historia była inspiracją dla postaci Eddiego ze "Stranger Things", zabrał głos
Damien Echols, którego skazanie za morderstwo w czasach satanistycznej paniki zainspirowało twórców "Stranger Things", publicznie komentował obecność postaci Eddiego Munsona w serialu Netfliksa.
-
Hiszpański serial "Alba" nieoczekiwanym numerem 1 Netfliksa. Polacy oglądali jego pierwowzór w TVP
"Alba" to opowieść o dziewczynie, która została zgwałcona przez bogatych kolegów swojego chłopaka. Hiszpański serial pokazuje, jak główna bohaterka walczy o sprawiedliwość i próbuje doprowadzić do ukarania sprawców. Produkcja cieszy się tak dużym zainteresowaniem polskich widzów, że trafiła na szczyt listy najpopularniejszych tytułów. Co ciekawe, "Alba" to przeróbka tureckiej telenoweli, która kilka lat temu cieszyła się dużą oglądalnością w TVP.
-
"Gray Man" to najdroższy film Netfliksa. Widać, na co bracia Russo wydali tych 200 mln [RECENZJA]
"The Gray Man" to taki film, przy którym można dostać zadyszki od samego patrzenia na walczącego ze wszystkimi i wszystkim Ryanem Goslingiem. Jak już zaczyna to robić, to nie przestaje niemal do samego końca. Bracia Russo bowiem w dwóch godzinach zmieścili dziewięć dużych scen akcji, co sprawia, że faktycznie trudno się oderwać choćby po to, żeby złapać oddech. To jednak przyjemnie niezobowiązujący akcyjniak do obejrzenia w rodzinnym gronie - zupełnie jak za czasów poniedziałkowych mega hitów Polsatu. Po prostu wszystko jest tam "bardziej". I to mi się właśnie w nim podoba.
-
Kręcili z Avengersami, teraz zrobili najdroższy film w historii Netfliksa. Bracia Russo dla Gazeta.pl: Lubimy igrać ze śmiercią
- Mocno odczuliśmy, jak ciężkie jest tworzenie czegoś tak gęsto okraszonego scenami akcji - opowiadają Gazeta.pl o pracy nad filmem "The Gray Man" Joe i Anthony Russo. Duet nakręcił dla Netfliksa film akcji z Ryanem Goslingiem w roli głównej. Nam bracia zdradzają, jak się przygotowywali do tego karkołomnego przedsięwzięcia i dlaczego nie mają ulubionego hollywoodzkiego Chrisa albo Ryana.
-
Filmy o górach: nie tylko dla miłośników wspinaczki. Sprawdź najlepsze propozycje na wieczór
Filmy o górach kręcone są stosunkowo często. Są to zarówno obrazy fabularne, których widowiskowość zwykle zapiera widzom dech w piersiach, jak i produkcje dokumentalne, które przybliżają często dramatyczne wydarzenia szerszej widowni. Przyjrzyjmy się filmom o górach.
-
"The Good Doctor". Czy warto obejrzeć ten serial na Netfliksie? Premiera 4 sezonu już 2 sierpnia
"The Good Doctor" to serial, który znajduje się w ofercie Netflixa. Produkcja ta to świetny wybór dla wszystkich fanów seriali o tematyce medycznej, a tych jak wiemy, w naszym kraju nie brakuje. Jeżeli więc szukasz serialu, który wciągnie cię głęboko w tajniki procedur lekarskich, oto wszystko musisz wiedzieć o "The Good Doctor".

